O mnie

Tekst ten jest dość długi, dlatego jeśli nie chcesz czytać całości, zapoznaj się chociaż z wytłuszczonymi fragmentami. Dzięki nim dowiesz się o mnie dość sporo i nie będziesz musiał poświęcać paru minut, aby przeczytać moje wypociny.

Wszystko zaczęło się szóstego czerwca tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego dziewiątego roku w godzinach popołudniowych. Wtedy to zostałem wyciągnięty na świat. Oczywiście nie obyło się bez wrzasków i majtania rękami oraz nogami, wyrażającymi: zabierzcie mnie, kurczę, tam, gdzie byłem! Byłem nagi, a wszyscy się na mnie patrzyli – zarówno pielęgniarki, jak i rodzicie. No jak tak można?!

Pamiętam mój pierwszy dzień w szkole podstawowej. Byłem przestraszony, widząc mnóstwo nieznanych mi ludzi. W sklepiku szkolnym moja mama kupiła mi paczkę jakichś chipsów. Okazało się, że w środku było coś w stylu takiej jakby karty, dzięki której kolejną paczkę tego cudownego przysmaku mogłem mieć za darmo. Na taką kartę trafiłem trzy razy z rzędu. Okres podstawówki nie był dla mnie udany. Mieszkałem (i nadal mieszkam) na wsi, także teoretycznie wszyscy wszystkich znali, ale przez moją wrodzoną wstydliwość raczej nie zadawałem się z ludźmi. Czasem z kimś porozmawiałem, ale generalnie siedziałem sam. Byłem (i nadal jestem) osobą wrażliwą, więc silnie reagowałem na niektóre sytuacje, co jednak nie było odbierane dobrze przez społeczność uczniowską. Byłem postrzegany jako osoba słaba, beksowata (może nadal niektórzy ludzie tak mnie odbierają), ale ja wiem, że jest inaczej.

Gimnazjum wspominam trochę lepiej, ponieważ stałem się starszy i teoretycznie mądrzejszy (w praktyce różnie wychodziło), więc trochę bardziej otworzyłem się na ludzi. Miałem parę osób, z którymi stale rozmawiałem. Te trzy lata bardzo szybko mi minęły. Najlepiej wspominam trzecią klasę, ponieważ wtedy powstał Zaczytany w Książkach¹, więc miałem też takich wirtualnych znajomych.

Wiele osób postrzegało mnie jako kujona, ale prawda była zupełnie inna. W domu praktycznie się nie uczyłem, bo miałem dobrą pamięć (i nadal taką mam), więc wystarczyło mi, że słuchałem uważnie na lekcjach i ewentualnie przed sprawdzianem przeczytałem raz czy dwa notatki. Dzięki temu miałem więcej czasu m.in. na czytanie.

Liceum to świetny czas w moim życiu. Uważam, że trochę bardziej otworzyłem się na ludzi, co przełożyło się na większą liczbę osób, z którymi rozmawiam. Nauczyłem się luzu oraz dystansu do siebie. W tym czasie nastąpił też rozkwit bloga – więcej osób na niego zaglądało, w social mediach także był większy ruch.

Do moich ulubionych przedmiotów należy od podstawówki do liceum język polski. Z matematyką większego problemu nie mam, ale nie uważam, abym lubił ją. Języki od zawsze dość szybko wchodzą mi do głowy. Można powiedzieć, że znam trzy (niemiecki – dobrze, angielski – słabo i włoski – bardzo słabo). Nienawidzę wychowania fizycznego głównie dlatego, że mniej czasu poświęca się na ćwiczenia (które są ważne), a więcej na gry zespołowe (które nie są ważne). No bo po co mi wiedzieć, jak gra się w siatkówkę czy koszykówkę? Poza tym to, że przez wiele lat ciągle byłem zmuszany do grania w piłkę nożną, przyczyniło się do mojej nienawiści.

A jakie są moje plany na przyszłość? Chcę zdać maturę i dostać się na filologię polską (specjalizacja krytycznoliteracka). Marzy mi się Uniwersytet Szczeciński. Chciałbym, aby ten blog rozwinął się na tyle, że mógłbym z niego się utrzymywać. To moje największe marzenie. Chciałbym też pisać artykuły do gazet, przeprowadzać wywiady z różnymi ludźmi (także z pisarzami zagranicznymi).

Zdecydowanie jestem kociarzem! Choć lubię psy, to gdybym miał wybierać między kotem a psem, wybór padłby oczywiście na kota. I to nie tylko dlatego, że koty kojarzą się z książkami. Są one przede wszystkim spokojniejsze i milsze. Mam jednak nadzieję, że nigdy takiego wyboru nie będę musiał dokonać.

Prócz czytania książek uwielbiam słuchać muzyki. Głównie delektuję się muzyką rockową/metalową, ale lubię czasem posłuchać popu albo coverów. Od zawsze nienawidzę disco polo i rapu.


¹ Tak naprawdę blog powstał trzy dni przed rozpoczęciem roku szkolnego, ale to szczegół.

1 thought on “O mnie”

Dodaj komentarz