Recenzja

RECENZJA | „Pani McGinty nie żyje” Agatha Christie

Pani McGinty nie żyje to ciekawy kryminał z niezłą zagadką. Wykorzystuje on dobrze znany motyw oraz posiada dobrze odwzorowany klimat I połowy XX wieku.

 

Trochę wstyd się przyznać, ale to dopiero moje drugie spotkanie z twórczością Agathy Christie. Pierwszy raz odbył się jakieś cztery lata temu. Wtedy bardzo polubiłem książkę Morderstwo w Orient Expressie. Miałem zamiar szybko przeczytać pozostałe powieści tej autorki, jednakże coś poszło nie tak. Czy utwór Pani McGinty nie żyje jest warty przeczytania?

Ginie pani McGinty – miła starsza kobieta. Od razu oskarżony zostaje James Bentley, mężczyzna wynajmujący u niej pokój. Są dowody świadczące o jego udziale w zbrodni. Czy faktycznie to on zabił panią McGinty? Sprawą zajmuje się niezawodny Herkules Poirot.

Agatha Christie pokazała, że można stworzyć ciekawą powieść kryminalną nieposiadającą szybkiej akcji czy jakichś emocjonujących pościgów. Wystarczą dobrze wykreowani bohaterzy, ciekawe zagadki oraz oczywiście lekki styl, dzięki któremu przez książkę się płynie. Posłużyła się klasycznym motywem, który w literaturze kryminalnej jest bardzo dobrze znany. Akcja dzieje się w Broadhinny, miasteczku, w którym niemal każdy każdego zna. Autorka umiejętnie oddaje klimat I połowy XX wieku będący dla nas, ludzi współczesnych, trochę staroświeckim. Sielska atmosfera zostaje zakłócona brutalnym morderstwem. 

Zagadki stworzone przez autorkę są świetne. Mimo iż podrzuca ona wiele wskazówek, trudno jest odgadnąć ostateczne rozwiązanie. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że tropy są umiejętnie mylone, przez co ja co chwilę zmieniałem podejrzanych, ale ostatecznie mordercą okazała się być osoba, której się nie podejrzewałem.

Herkules Poirot to belgijski detektyw, którego raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. Jest niskiego wzrostu, ma jajowatą głowę oraz starannie pielęgnowane wąsy. Dzięki przenikliwemu umysłowi potrafi rozwiązać praktycznie każdą sprawę. Rozwiązując kryminalne sprawy, stawia na psychologię zbrodni, a nie klasyczne metody detektywistyczne. Posiada poczucie humoru. Często w swoich wypowiedziach używa sarkazmu. Oczywiście ma on swoje minusy – cechuje między innymi się pedantycznością oraz zadufaniem w sobie.

Jestem zawiedziony zakończeniem, ponieważ nie przepadam za takim typu: „A teraz, drogi czytelniku, usiądź wygodnie, a ja ci krok po kroku wyjaśnię, jak do wszystkiego doszło”. Dlaczego? Bo to zwyczajnie nudne. O wiele ciekawszym rozwiązaniem byłoby albo nie wytłumaczenie tego (i wymaganie od czytelnika uwagi oraz bystrości), albo wplecenie rozwiązania zagadki do fabuły w naturalny sposób.

Osoby znające dzieła Christie lepiej niech uważają, sięgając po ten tytuł, ponieważ przeczytałem sporo negatywnych opinii dotyczących tej powieści. Otóż ludzie zarzucają autorce, że tak naprawdę korzysta ze schematu znanego z jej innych książek. Poza tym (rzekomo) akcja dzieje się wolno w porównaniu do pozostałych kryminałów. Ja nie mogę ani tego potwierdzić, ani temu zaprzeczyć, ponieważ nie znam wielu jej dzieł, jednakże musi być w tym ziarenko prawdy, ponieważ co najmniej kilkadziesiąt osób raczej nie może się mylić czy specjalnie tak pisać. 

Pani McGinty nie żyje. Umarła? A jak?
Klęcząc na kolanie, o, właśnie tak.
Pani McGinty nie żyje. Umarła? A jak?
Z wyciągniętą ręką, o, właśnie tak.
Pani McGinty nie żyje. Umarła? A jak?
O, właśnie tak…²

Dla mnie przeczytanie tej powieści było świetną przygodą kilkadziesiąt lat wstecz. Drugie spotkanie z Herkulesem Poirotem uważam za udane, ponieważ to zabawny, inteligenty facet, z którym chęcią chciałbym się zapoznać. Mimo iż jestem zwolennikiem szybkiej akcji pełnej mnóstwa zwrotów akcji, to jednak podobało mi się spowolnienie jej. Przy czym warto zaznaczyć, że nie została ona sztucznie rozciągnięta. 

Agatha Christie jest najbardziej znaną na świecie pisarką kryminałów oraz najlepiej sprzedającą się autorką wszech czasów. Wydano ponad miliard egzemplarzy jej książek w języku angielskim oraz drugi miliard przetłumaczonych na 45 języków obcych. We Francji sprzedano 40 milionów jej książek, podczas gdy zajmującego drugie miejsce Emila Zoli – 22 miliony. Pod pseudonimem Mary Westmacott wydała kilka powieści obyczajowych, które również cieszyły się popularnością¹.

Tytuł: Pani McGinty nie żyje
Tytuł oryginału: Mrs McGinty’s Dead
Autorka: Agatha Christie
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cykl: Herkules Poirot (tom 28)
Seria: Agatha Christie: Kolekcja Kryminałów
Przełożył: Bartłomiej Madejski
Redakcja: Lucyna Jachym
Korekta: Iwona Huchla
Redakcja techniczna: LOREM IPSUM
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 253
Data wydania: 3 grudnia 2015
ISBN: 978-830-271-5104-9


¹Źródło: Lubimy Czytać.

²A. Christie, Pani McGinty nie żyje, Poznań 2015, Wydawnictwo Dolnośląskie, s. 13.

Zachęcam do obserwowania mnie na Twitterze! 😀

4 days ago
Od jutra w Biedronce będą książki w supercenach! :D.

Polujecie na coś? Ja chyba kupię „Uwikłanie” i „Ziarno prawdy”.

Tu są wszystkie książki: https://t.co/Jvn7mSMfAt.

#ksiazka #ksiazki #książka #książki https://t.co/KptujAROq2
zaczytany photo
4 days ago
Ten uczuć, gdy zgubisz kartkę, na której spisałeś pomysły na opowiadania :(.
5 days ago
Jak mnie wkurza, gdy ludzie mówią/piszą: "Polskie książki są głupie". Ci ludzie zwykle nawet nigdy po nie nie sięgnęli i hejtują je "bo tak", bo to co polskie zawsze niby jest gorsze. Urgh!

#książka #ksiazka #książki #ksiazki.
6 days ago
Dzień rozpoczynam z tym coverem. W sumie nie wiem czemu, ale jakoś bardzo podobają mi się piosenki do filmów wojennych.

Nie mogę się doczekać, aż Accantus rozpocznie kolejny sezon, bo bez ich muzyki jakoś tak pusto.

Życzę miłego dnia! 😀

#muzyka.

https://t.co/Tollub9k7u
6 days ago
Jak świetnie jest zobaczyć swoje miasto w książce 😀 <3. https://t.co/6uGJ6HXVOj zaczytany photo
7 days ago
Nie wiedziałem, że podróże autobusami mogą być kształcące. Dowiedziałem się (od kobiety pracującej w Opiece Społecznej), że bicie dzieci (dawanie klapsów) jest konieczne do ich wychowania. Dzięki temu nie będą one płakać w autobusach czy galeriach.

#polska #autobus
%d bloggers like this: