Recenzja

RECENZJA | „Lewis Winter musi umrzeć”

Lewis Winter musi umrzeć to dobrze napisany oryginalny kryminał, od którego trudno się oderwać.

 

Calum MacLean, doświadczony płatny morderca, dostaje nowe zlecenie. Kolejnym celem do zlikwidowania ma być Lewis Winter. Okazuje się, że za zwykłym morderstwem jest jakaś grubsza sprawa…

Mimo iż akcja toczy się wolno, książkę czyta się szybko i przyjemnie. Podejrzewam, że dlatego, iż autor posługuje się prostym słownictwem i ma lekkie pióro. Ponadto czytelnik wie, kto ma zostać zabity i dlaczego, jednak autor potrafi zaskoczyć i wciągnąć do brutalnego świata pełnego różnych podejrzanych ludzi.

Mackay ma bardzo ciekawy styl, ponieważ pomimo trzecioosobowej narracji pojawiają się wtrącenia będące zwrotem do czytelnika, co sprawia, że może on poczuć się jak bohater powieści. Mnie to trochę irytowało, bo wydawało mi się takie nienaturalne i trochę wytrącało z czytelniczego flow, jednakże doceniam inwencję twórczą pana Malcolma.

Można powiedzieć, że Lewis Winter musi umrzeć to w pewnym sensie coś w stylu podręcznika dla młodych płatnych zabójców. Główny bohater dzieli się swym doświadczeniem i udziela wielu rad. Jedna z nich dotyczy na przykład zacierania po sobie śladów. Dowiedziałem się nowych rzeczy, mimo iż czytam kryminały od lat.

Na początku utworu zostali wymienieni wszyscy bohaterzy wraz z krótkim opisem. To ciekawe zagranie, ponieważ jeśli się o kimś zapomni, można szybko uzupełnić braki w wiedzy, cofając się do pierwszej strony. Tak naprawdę warto zwrócić uwagę tylko na kilka osób, bo to one odgrywają ważną rolę w powieści. Niewątpliwie na pierwszy plan wysuwa się Calum MacLean. To płatny morderca z niemałym doświadczeniem w branży. Dzięki fachowemu podejściu do pracy, cieszy się uznaniem wśród gangsterów. O jego profesjonalizmie świadczy chociażby fakt, iż nie podchodzi emocjonalnie do zabijania. Wykonuje swoją robotę i wraca do domu, starając się w jakiś sposób zapomnieć o tym, co musiał zrobić. Dzięki temu trzyma się psychicznie. Posiada dużą wiedzę i jest tak naprawdę w stanie popełnić zbrodnię idealną, czyli zamordować kogoś i nie pozostawić po sobie śladów.

Tartan noir to tak naprawdę czarny kryminał, tyle że w szkockim wydaniu. Mamy tutaj na przykład skorumpowanego policjanta nadużywającego różnych używek. Generalnie jest gęsta atmosfera i otoczenie pełne gangsterów, handlarzy narkotyków i innych podejrzanych typków. Autor przedstawia świat takim, jakim on jest. Lewis Winter musi umrzeć to dobry przedstawiciel tego gatunku.

Książkę polecam osobom lubiącym wolniejszą akcję. Nie znajdziecie tutaj pościgów czy jakichś szybkich zwrotów akcji. Niemniej utwór nie przynudza, ponieważ ma ciekawą akcję i dobrze wykreowanych, wyrazistych bohaterów. 

Dla mnie ta powieść to coś świeżego, oryginalnego. Nie słyszałem jeszcze o kryminale, w którym bardzo ważną rolę odegrałby płatny morderca. Ba, doszedł on nawet do głosu. Bardzo spodobało mi się to, że mogliśmy Caluma posłuchać i dzięki temu bliżej poznać. To ciekawe zagranie, ponieważ zżywając się z nim i poznając jego pracę, można próbować w pewien sposób usprawiedliwiać jego zachowanie i nie patrzeć na niego jak na zabójcę, lecz człowieka.

Malcolm Mackay urodził się i do dziś mieszka w Stornoway w Szkocji. Lewis Winter musi umrzeć to jego debiut literacki, entuzjastycznie przyjęty przez krytyków i czytelników¹.

Tytuł: Lewis Winter musi umrzeć
Tytuł oryginału: The Necessary Death of Lewis Winter
Autor: Malcolm Mackay
Wydawnictwo: Akurat
Seria: Trylogia Glasgow (tom I)
Przełożył: Miłosz Urban
Korekta: Elżbieta Jaroszuk, Mariola Hajnus
Redakcja: Marzena Cieśla
Projekt okładki: Andrzej Brzezicki
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 367
Data wydania: 5 marca 2014
ISBN: 978-83-7758-609-9


¹Źródło: skrzydło książki.

%d bloggers like this: