Recenzja

RECENZJA | „Spinka” Katarzyna Kacprzak

Spinka to nieudany korpokryminał, który warto przeczytać wyłącznie wtedy, gdy cierpi się na bezsenność. Potrafi on skutecznie zanudzić. 

Katarzyna Kacprzak – radca prawny, od kilkunastu lat pracująca jako in-house lawyer w korporacjach. Współpracuje z „Naszym Czasopismem” – miesięcznikiem społeczno-politycznym. Ukończyła kursy pisania „Pasja pisania” i „Maszyna do pisania”. Prywatnie żona i mama dwójki dzieci, Karoliny i Kacpra, oraz wielbicielka dalekich podróży¹.

Podczas imprezy integracyjnej dochodzi do morderstwa. Sprawą zajmuje się policjant Janusz Jasiński. Który pracownik korporacji to zrobił i dlaczego? A może sprawcą jest ktoś inny?

Nie ukrywam, że sięgnąłem po tę powieść, gdyż zaciekawiło mnie hasło: „Pierwszy w Polsce korpokryminał”. Cóż, tej książki raczej nie można tak nazwać, bo nie ma w niej klimatu korporacji. Stworzone przez Katarzynę Kacprzak postacie tylko parę razy używają korporacyjnego żargonu, więc nawet nie ma stylizacji językowej. Albo inaczej – jest, ale bardzo nieudana. W ogóle korporacje raczej kojarzą się z jakimś dużym budynkiem, w którym pracuje kilkadziesiąt albo kilkaset osób, a w Spince jest ich garstka. Kurczę, autorka niby pracuje w korporacji, ale nie potrafi oddać jej klimatu.

Widać, że jest to debiut, ponieważ pani Kacprzak posługuje się bardzo prostym językiem. Nie ma ani zabawy słowami, ani jakichś ciekawych środków artystycznych czy czegoś, co pokazałoby, że ma ona jakieś umiejętności pisarskie. Zawiodłem się, bo autorka przecież korzystała z dwóch kursów pisarskich.

Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Tak można podsumować Spinkę. Niby coś się dzieje, ale nie jest to ciekawe. Nie ma intryg, budowania napięcia czy zwrotów akcji. W ogóle samo śledztwo dziwnie wyglądało. Policjant przesłuchał parę osób, ale nie miał żadnych poszlak. Przez większą część utworu nie zgromadził żadnych ważnych informacji mogących pomóc rozwiązać sprawę, a tu nagle – bum! – rozwiązanie spada z nieba. No kurwa…

Sam motyw popełnienia morderstwa jest bardzo śmieszny. Serio, ktoś z tak błahego powodu kogoś zabija? W moim odczuciu jest on bardzo naciągany. Być może autorka nie wiedziała, jak zawiązać akcję, więc wymyśliła coś takiego. 

Główny bohater, Janusz Jasiński, został dobrze wykreowany. To mężczyzna w średnim wieku będący szowinistą i generalnie osobą nietolerancyjną. Lubi się obżerać i nic nie robić. W ogóle nie ma cech charakterystycznych dla dobrego policjanta. Znielubiłem go od momentu poznania i jest to jedna z najbardziej znienawidzonych przeze mnie postaci. Tak w ogóle to pozostali bohaterzy są nijacy. Bardzo mało o nich wiemy, niczym się nie wyróżniają i trudno jest stwierdzić czy się ich lubi, czy nie.

Moim zdaniem nie warto sięgać po ten tytuł, ponieważ jest o wiele więcej lepszych tytułów.

Wpis powstał we współpracy z księgarnią Tania Książka.

Tytuł: Spinka
Autorka: Katarzyna Kacprzak
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Redakcja i korekta: Judyta Wajszczak
Projekt okładki: Agnieszka Kielak
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 301
Data wydania: 5 lipca 2018
ISBN: 978-83-63842-80-2


¹Źródło: okładka książki.

%d bloggers like this: