Recenzja

RECENZJA | „Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie” Jorge Cham i Daniel Whiteson

Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie to oryginalna książka popularnonaukowa okraszona zabawnymi ilustracjami, która pokazuje, jak mało wiemy o wszechświecie.

Z fizyką nigdy nie było mi po drodze. O ile potrafiłem nauczyć się na sprawdzian czy kartkówkę, o tyle wiedza ta szybko mi się ulatniała. Sięgnąłem po Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie przede wszystkim dlatego, że chciałem poszerzyć swoją wiedzę dotyczącą Wszechświata. Cóż, liczyłem na coś ciekawszego.

Generalnie książka ma nam pokazać, że tak naprawdę mało wiemy o wszechświecie (szczerze powiedziawszy zdziwiło mnie to, że znamy tylko jego 5%), tym samym przybliżając nam różne trudniejsze zagadnienia. Sięgając po tę publikację, dowiecie się między innymi tego, czym jest ciemna materia, ile jest wymiarów, z czego składa się wszechświat i jak duży on jest.

Podchodziłem do tego utworu z niemalże zerową wiedzą, jeśli chodzi o fizykę. Po lekturze tej wiedzy jest odrobinkę więcej, ale wątpię, aby na długo zawitała w moim mózgu. Dlaczego? Otóż moim zdaniem ta książka nie jest napisana za bardzo przystępnie. Pojawiają się słowa związane z tą dziedziną nauki, ale ani autorzy, ani redaktorzy części z nich nie wyjaśnili. Problem mam też z humorem. Na początku był jeszcze zjadliwy, ale po kilkudziesięciu stronach stał się wtórny i irytujący. Niektóre przykłady nie wyjaśniały zbyt precyzyjnie poruszanych zagadnień. Czasem musiałem sięgnąć do Internetu, aby uzupełnić wiedzę.

Język jest w miarę prosty, lekki oraz luźny i przyczynia się do szybkiego czytania tej publikacji, ale moim zdaniem to nie wystarczy, aby książka popularnonaukowa była dobra. Przede wszystkim powinna ona jasno i klarownie wyjaśniać poruszany temat (tak, aby czytelnik po lekturze mógł coś mądrego i ciekawego powiedzieć). W przypadku Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie coś poszło nie tak. Odniosłem wrażenie, że trzeba mieć jakieś pojęcie nt. fizyki i wszechświata, aby „ogarnąć” to wszystko i przyswoić. No chyba że to ja jestem jakiś dziwny i mój mózg, słysząc: „fizyka” od razu się zamyka (rym niezamierzony).

Znajdujące się wewnątrz książki ilustracje bardzo mi się spodobały. Przede wszystkim dlatego, że są minimalistyczne i utrzymane w jednej konwencji. Ponadto wyjaśniają coś o wiele lepiej niż akapit tekstu napisany przez autorów. Moim zdaniem można by usunąć tekst i zostawić same rysunki, a publikacja na niczym by nie straciła. Doceniam spójność wydania i stworzenia różowo-fioletowego utworu.

Przeraziło mnie trochę to, że tak mało wiemy o wszechświecie. Zwykle to co tajemnicze może być niebezpieczne. Szkoda, że na lekcjach fizyki nie porusza się podobnych zagadnień. Na pewno byłoby ciekawiej, gdyby nauczyciele zadawali pytania i zmuszali uczniów nawet do dywagowania nad czymś. Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie doceniam przede wszystkim za oryginalność – zwykle literatura popularnonaukowa opowiada o tym, co wiemy w danej dziedzinie, a tu autorzy raczej rozważają.

Jestem średnio zadowolony z sięgnięcia po tę publikację. Gdyby wycięto z niej żarty autorów i niektóre bloki tekstu, które łatwiej wyraziłby rysunek, to książka byłaby o wiele lepsza. Trzeba mieć jakąś wiedzę, aby dobrze zrozumieć to, o czym Jorge Cham i Daniel Whiteson piszą. Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie polecam przede wszystkim osobom interesującym się zarówno fizyką, jak i wszechświatem.

Tytuł: Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie
Autorzy: Jorge Cham i Daniel Whiteson
Wydawnictwo: Insignis
Przekład: Michał Romanek
Korekta: Julia Diduch, Marcin Piątek
Polska wersja okładki i opracowanie ilustracji: Tomasz Brzozowski
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 376
Data wydania: 25 października 2017
ISBN: 9788365743466

[buybox-widget category=”book” ean=”9788365743466″]

%d bloggers like this: