Recenzja

RECENZJA | „Uprowadzona” Charlie Donlea

Uprowadzona to dobrze skonstruowany thriller psychologiczny z bardzo zaskakującym zakończeniem.

Charlie Donlea mieszka ze swoją żoną i dwójką dzieci w Chicago. Część każdego roku spędza ze swoim ojcem, łowiąc ryby na odludziu w Kanadzie, w miejscu, gdzie kończą się drogi, a do jezior można się dostać wyłącznie wodnosamolotem. Te majestatyczne podróże na łono Matki Natury posłużyły jako inspiracja dla jego debiutanckiej powieści¹.

Poprzednia książka tego autora bardzo mi się spodobała. Nie mogłem doczekać się, aż napisze coś nowego. W końcu nastał ten moment. To co dostałem, przerosło moje oczekiwania.

Nicole Cutty i Megan McDonald zostają uprowadzone. Po jakimś czasie Megan ucieka z miejsca, w którym była przetrzymywana. Rok później wydaje powieść opowiadającą historię porwania. Szybko staje się bestsellerową pisarką z rzeszą fanów. Niestety fakt nieodnalezienia Nicole zostaje zepchnięty na boczny tor. Nie może pogodzić się z tym Livia, siostra zaginionej, pracująca jako patolog. Trafia na trop mogący rozwiązać nie tylko sprawę porwania jej siostry, lecz także innych dziewczyn. Szybko się okazuje, że książka Megan nie do końca zawiera wyłącznie prawdę…

Mam problem z tłumaczeniem tego dzieła. Otóż na stronie 17 pada takie zdanie:  Rok później Megan wydała swoją książkę zatytułowaną »Uprowadzona«, prawdziwą historię swojego porwania i brawurowej ucieczki. Jednakże później, gdy bohaterzy mówią bądź wspominają o utworze Megan, pada nazwa Zaginiona. Ta niespójność zirytowała mnie i uważam, że to tak samo poważny błąd jak na przykład pomylenie imienia bohatera. O ile literówkę mogę wybaczyć, o tyle informację wprowadzającą w błąd – nie.

Bardzo spodobało mi się wprowadzenie retrospekcji. Dzięki temu możemy bliżej poznać Nicole. To postać, która na początku wydawała mi się być osobą spokojną, cichą i chciałem, aby została odnaleziona. Jednakże ze strony na stronę dostawałem coraz więcej informacji na jej temat. Wyszło na jaw, że nie jest wcale taka święta i niektórym osobom wyrządziła krzywdę. Jej zachowanie można uzasadnić pewną sytuacją, która spotkała bliską jej osobę. Od tamtego momentu zaczęła się oddalać od rodziny, buntować i szukać wrażeń. Z kolei – Livia – to bohaterka, którą od razu polubiłem. Młoda patolog wciąż odczuwa ból po porwaniu siostry. Gdy wpada na pewien trop, za wszelką cenę chce dojść do prawdy. Wykazuje się wtedy sporą odwagą i wewnętrzną siłą. Ponadto ma przenikliwy umysł i niejeden policjant/detektyw/komisarz etc. mógłby jej pozazdrościć.

Wydaje mi się, że Uprowadzona daje lekcję czytelnikom i chce pokazać, że ludzie często zapominają o tragediach, o których można usłyszeć w telewizji. Jeśli coś nie dotyczy nas, to szybko tracimy zainteresowanie i po pewnym czasie już nie współczujemy rodzinie, w której doszło do tragedii. Tak jak bohaterzy książki, którzy po usłyszeniu, iż z Megan jest wszystko okej, zapomnieli o Nicole. Ponadto autor ukazuje to, że media często szukają tanich sensacji i podkolorowują wydarzenia, aby lepiej się sprzedały. Nie można wierzyć we wszystko, co powie miła pani zza telewizora.

Pomimo tego, że akcja nie gna jakoś bardzo do przodu, Uprowadzoną czyta się przyjemnie. Autor w miarę szczegółowo opisuje wydarzenia dziejące się przed porwaniem, w ten sposób przybliżając czytelnikom powiązania między bohaterami. Dopiero później akcja przyśpiesza i na jaw wychodzą nowe fakty. Donlea stworzył sieć intryg i zagadkę, która początkowo może nie wydaje się być zbyt logiczna i spójna, jednakże po czasie można dostrzec, iż każde posunięcie było uzasadnione i istnieje związek przyczynowo-skutkowy.

Kwestia psychologiczna została dopracowana. W pewnym stopniu mamy okazję wejść do umysłu porywcza i poznajemy jego motywy oraz postępowanie, które nie zawsze jest na pierwszy rzut oka logiczne. 

Autor raz za razem ustawiał pułapki, w które dawałem się złapać. Podstawiał bohaterów, chcąc sprawić, abym pomyślał, że to oni są porywaczem. Było to świetne zagranie. Bardzo spodobało mi się zakończenie. Napięcie rosło, a emocje sięgały zenitu. Nie spodziewałem się takiego rozwiązania akcji!

Donlea trzyma poziom. Uprowadzona jest tak samo świetna jak poprzednia powieść – Dziewczyna z Summit Lake – która ukazała się dwa lata temu. Wskoczył on na listę moich ulubionych pisarzy thrillerów/kryminałów i nie mogę się doczekać, aż napisze kolejny utwór. Stworzył ciekawych i wyrazistych bohaterów, którzy na pewno zostaną w mojej pamięci. 

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu FILIA.

Tytuł: Uprowadzona
Tytuł oryginału: The Girl Who Was Taken
Autor: Charlie Donlea
Wydawnictwo: FILIA
Seria: Mroczna strona
Przełożył: Adrian Tomczyk
Redakcja i korekta: Gabriela Niemiec, Mirosław Krzyszkowski
Opracowanie polskiej wersji okładki: Mariusz Banachowicz
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 487
Data wydania: 23.05.2018
ISBN: 978-83-8075-440-9


¹Źródło: Lubimy Czytać.

[buybox-widget category=”book” ean=”9788380754409″]

%d bloggers like this: