Recenzja

RECENZJA | „Silver Spoon” [tom I] Hiromu Arakawa

Silver Spoon tom 1 to przezabawna manga z małym przekazem dla czytelników.

Hiromu Arakawa zasłynęła w 2001 roku mangą Fullmetal Alchemist. Autorka często przedstawia siebie pod postacią krowy w okularach i bardzo ceni sobie prywatność. Obecnie mieszka w Tokio, gdzie oprócz FMA tworzy dzieła takie jak Raiden 18, Souten no Koumori i Hero Tales.

Od wielu ładnych lat mangi są popularne w Polsce. Postanowiłem w końcu sprawdzić, czy taki format przypadnie mi do gustu. Cóż… nie spodziewałem się, że aż tak bardzo wciągnę się w tę historię.

Yugo Hachiken to nastolatek rozpoczynający naukę w Technikum Rolniczym „Ezono” w Oezo. Nie ma planów na przyszłość, a jedyne o czym marzy, to znaleźć się jak najdalej od rodziny. Miało być przyjemnie, ale okazuje się, że w tej szkole uczniowie nie mają czasu wolnego. Poza tym znajdują się na odludziu, gdzie czyhać mogą na nich różne niebezpieczeństwa. Co w tym technikum czeka na Yugo?

Trochę sceptycznie podchodziłem do tej publikacji, ponieważ zwykle, gdy w książkach akcja dzieje się w szkołach, to jest mowa o różnych miłościach, jakichś szkolnych problemach etc., a to niezbyt mnie interesuje. W przypadku tego utworu mówi się przede wszystkim o miłości do zwierząt, szukaniu własnej drogi życia oraz o nieocenianiu czegokolwiek i kogokolwiek po wyglądzie, okładce itd. To było jedno z większych zaskoczeń.

Od początku do końca jest bardzo zabawnie i luźno. Pojawia się i komizm sytuacyjny, i słowny, i postaci. To sprawia, że trudno jest się oderwać od lektury, ale też wpływa na tempo czytania.

Razem z Yugo Hachikenem (osobą kompletnie nieznającą się na zwierzaczkach) wkraczamy do świata, w którym trzeba się nie tylko uczyć, lecz także pracować przy zwierzętach. Wydaje mi się, że przede wszystkim dla osób mieszkających w miastach może być to trochę fascynujące. W tej szkole zwierzęta odgrywają pierwszorzędną rolę, ale nie znaczy to, że dzieją się im wyłącznie dobre rzeczy.

Z jednej strony polubiłem Yugo Hachikena, z drugiej trochę mnie on irytuje. Przede wszystkim to osoba pyszna, traktującą ludzi trochę z góry i chcąca być najlepszym we wszystkim. Bierze udział w jakimś dziwnym jednoosobowym wyścigu szczurów. Z drugiej strony jest zabawny, ciekawy świata i pomocny. W życiu doświadczył na pewno jakichś smutnych rzeczy i mam nadzieję, że w kolejnych tomach ta kwestia zostanie trochę rozwinięta.

Bardzo spodobała mi się oprawa graficzna mangi. Kreska jest bardzo przyjemna dla oka i wydaje mi się być trochę dziecinna (ale w pozytywnym sensie), dzięki czemu współgra z treścią i idealnie wpasowuje się w humorystyczny charakter książki. Najbardziej doceniam ukazanie zwierząt, które są bardzo realistyczne. Cieszę się, że rysunki są czarno-białe, ponieważ nie odwracają uwagi od tekstu, lecz harmonizują się z nim.

Jestem bardzo zadowolony z sięgnięcia po tę mangę. Dostarczyła mi ona rozrywki i przekonała po sięganie po inne dzieła takiego typu. Nie mogę się doczekać, aż w moje ręce wpadnie drugi tom.

Tytuł: Silver Spoon
Tytuł oryginału: Gin no Saji
Autor: Hiromu Arakawa
Wydawnictwo: Waneko
Cykl: Silver Spoon
Tłumaczenie: Janek Świderski, Aleksandra Kulińska
Korekta: Jolanta Dereń, Sylwia Przygoda, Anna Farion
Wydanie: I
Oprawa: miękka (z obwolutą)
Liczba stron: 185
Data wydania: 12 grudnia 2013
ISBN: 978-83-62866-47-2

%d bloggers like this: