Recenzja

RECENZJA | „Żona mordercy” Rachel Caine

Żona mordercy to znakomity thriller psychologiczny.

Rachel Caine – to pseudonim pisarski Roxanne Longstreet Conrad, amerykańskiej pisarki science fiction, fantasy i powieści grozy. Publikuje również jako Julie Fortune. Rachel Caine rozpoczęła karierę pisarską w 1991 roku. Jest byłym zawodowym muzykiem. Grała m.in. z takimi sławami jak Henry Mancini, Peter Nero, i John Williams. Większość jej książek powstała w kawiarni w pobliżu domu, gdzie się jej najlepiej pisze¹.

Chciałem sięgnąć po tę książkę przede wszystkim dlatego, że opis przypominał trochę świetną Wdowę autorstwa Fiony Barton. Okazało się, że Żona Mordercy to coś innego, ale nawet i trochę lepszego.

W wyniku pewnego zdarzenia Melvin zostaje zatrzymany przez policję i skazany na wiele lat aresztu. Okazało się, że jest on seryjnym mordercą, który w garażu torturował swe ofiary. Ludzie nie mogą uwierzyć w to, że jego żona (Gina) nic o tym nie wiedziała. Wraz z dziećmi musi uciekać, aby nie dosięgła ją „sprawiedliwość”, którą opinia publiczna chce wymierzyć. I gdy wydaje się, że w jej życiu zapanował wreszcie spokój, dochodzi do wstrząsających wydarzeń…

Dzieło zostało bardzo lekko napisane. Ze strony na stronę napięcie rośnie, akcja napędza się i odkrywane są tajemnice skrywane przez bohaterów. Czuć emocje towarzyszące głównej bohaterce. Czasami odnosiłem wrażenie, jakbym to ja wraz z nią uciekał przed niebezpieczeństwem, ponieważ czułem na plecach oddech ludzi chcących wymierzyć swoją sprawiedliwość. To uczucie ciągłego przerażenia i ucieczki jest bardzo ekscytujące. Akcja pędzi na łeb na szyję i trzyma w napięciu.

Bardzo spodobało mi się ukazanie problemu, który nam, ludziom XXI wieku, jest znany. Otóż wiele osób szuka tanich sensacji i ocenia innych poprzez to, co usłyszeli w mediach. Ponadto widać też to, że niektórzy z jednej strony brzydzą się zbrodni popełnionej przez jakąś osobę, zaś z drugiej chcą to samo (bądź coś gorszego) zrobić mordercy. Takie samodzielne wymierzanie „sprawiedliwości” jest bardzo krzywdzące dla bliskich mordercy.

Gina Royal to kobieta, która przeszła bardzo dużą przemianę. Na początku była uległa i słaba psychicznie, lecz pod wpływem pewnych wydarzeń stała się silną kobietą, z którą lepiej nie zadzierać. Jako matka chce zapewnić swoim dzieciom bezpieczeństwo i zrobi wszystko, aby je uchronić przed złem. Czasem może nie działa zbyt racjonalnie, ale można usprawiedliwić to tym, że żyje w ciągłym strachu. Jej dzieci (Brady i Lily) bardzo szybko musiały dorosnąć. Ich życie zostało odarte z beztroski i wielu przyjemności.

Narratorką jest główna bohaterka. Dzięki temu poznajemy ją najlepiej i mamy okazję wejść do jej głowy, aby poznać tajemnice, obawy i emocje. To zagranie umożliwiło stworzenie autorce dobrych podstaw, jeśli chodzi o psychologię postaci, ponieważ znamy m.in. motywy postępowania Giny. 

Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło. Przewidywałem inne i trochę drastyczniejsze rozwiązanie, ale to co dostałem, było równie satysfakcjonujące. Napięcie trzymało do samego końca, a po przeczytaniu pomyślałem: Rachel Caine, co ty ze mną zrobiłaś? Żona mordercy to zdecydowanie jeden z najlepszych thrillerów jaki miałem okazję w swoim życiu czytać. Książka spełniła swoją funkcję, a więc dostarczyła mi rozrywki i pozwoliła przeżyć ekscytującą przygodę. 

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu FILIA.

Tytuł: Żona mordercy
Tytuł oryginału: Stillhouse Lake
Autor: Rachel Caine
Wydawnictwo: FILIA
Cykl: Stillhouse Lake (tom I)
Seria: Mroczna strona
Przełożyła: Kinga Markiewicz
Projekt okładki: Olga Reszelska
Korekta: Agnieszka Czapczyk
Wydanie: WI
Oprawa: miękka
Liczba stron: 395
Data wydania: 20.06.2018
ISBN: 978-83-8075-476-8


¹Źródło: Lubimy Czytać.

[buybox-widget category=”book” ean=”9788380754768″]

%d bloggers like this: