Recenzja

RECENZJA | „Zamęt” Vincent V. Severski

Zamęt to dobra książka szpiegowska, która niestety ma parę wad…

Vincent V. Severski – pseudonim literacki pułkownika polskiego wywiadu. Przez wiele lat pracował poza granicami kraju pod przybraną tożsamością. Zajmował jedno z najważniejszych stanowisk kierowniczych w Agencji Wywiadu. Odszedł ze służby w 2007 roku. Wielokrotnie odznaczany i wyróżniany przez najwyższe władze RP, uhonorowany Legią Zasługi przez prezydenta Baracka Obamę. Autor bestsellerowej serii sensacyjno-szpiegowskiej „Nielegalni”¹.

O poprzednich powieściach tego autora jest dość bardzo głośno. Stwierdziłem, że muszę poznać jego twórczość, padło na Zamęt i hm… chyba źle, że sięgnąłem akurat po tę książkę…

W Palestynie talibowie porywają między innymi polskiego biznesmena. Do akcji wkracza Sekcja – supertajna jednostka Agencji Wywiadu – której zadaniem jest zrobienie wszystkiego, aby ów mężczyzna przeżył. Po pewnym czasie okazuje się, że nie będzie to takie proste…

Tytułowy zamęt można odnieść do fabuły książki, ponieważ jest ona trochę poplątaną siecią składającą się z mnóstwa wątków (niektóre poboczne są niepotrzebne) i bohaterów. Trzeba się mocno skupić, aby w tym się nie pogubić i wszystko zrozumieć. Ponadto utwór składa się ze stu w miarę krótkich rozdziałów, pod koniec których niestety nie pojawiały się jakieś szokujące rzeczy, które zachęciłyby do dalszego czytania czy sprawiły, że czytelnik sobie pomyśli: Hmm…, ciekawe co będzie dalej. Poza tym skaczemy z wątku na wątek, od bohatera do bohatera co wprowadza mętlik.

Gdybyście zapytali mnie, w której dotychczas przeczytanej przeze mnie powieści pojawiał się najbardziej irytujący narrator, to bez wahania odpowiedziałbym wam, że w Zamęcie. Dlaczego? Otóż relacjonował on wszystko, nie pozostawiał miejsca na domysły czy wyobraźnię. Czułem się tak, jakby Severski sobie pomyślał, że jego czytelnicy nie są na tyle inteligentni, żeby wywnioskować co czuje dany bohater. Ma to oczywiście wpływ na grubość dzieła.

Zamęt jest bardzo nierówny – do setnej strony było nudno, potem się trochę rozkręciło, ale znów nastał czas nudy i tak było na przemian, aż doszło do dość przewidywalnego zakończenia.

Bardzo spodobało mi się to, że autor na karty powieści (w większym bądź mniejszym stopniu) przeniósł to, co dzieje się obecnie na międzynarodowej arenie geopolitycznej – np. terror siany przez Państwo Islamskie czy rywalizacja między Rosją a USA o wpływy na Bliskim Wschodzie. Nadaje to dużej wiarygodności.

Od Vincenta V. Severskiego niejeden autor mógłby się uczyć kreowania bohaterów, ponieważ postacie w Zamęcie zostały bardzo dobrze nakreślone. Są one wyraziste, krwiste, mające swoją przeszłość (którą troszkę poznajemy) i tajemnice, potrafiące zaskoczyć. Nie chcę o nich konkretnie pisać, aby nie pozbawić was przyjemności ich odkrywania. Na plus jest na pewno też to, że kobiety zostały ukazane jako twarde babki mające (mentalne) jaja.

Generalnie po lekturze czuję zawód. Miało być szybko, ekscytująco, ciekawie, a wyszło średnio. Niestety przeważają momenty słabsze, niemniej cieszę się, że w końcu zapoznałem się z twórczością pana Severskiego i poznałem choć trochę bliżej szpiegowskie klimaty. Mam nadzieję, że autor napisał sporo prawdy, jeśli chodzi o pracę w Wywiadzie i podzielił się swoimi doświadczeniami. Na pewno za jakiś czas sięgnę po jego bestsellerową serię. Być może dzięki niej pokocham jego utwory.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Księgarni Tania Książka.

Tytuł: Zamęt
Autor: Vincent V. Severski
Wydawnictwo: Czarna Owca
Cykl: Zamęt (tom I)
Korekta: Małgorzata Szewczyk, Beata Wójcik
Projekt okładki: Krystyna Pieńkos
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 524
Data wydania: 18.04.2018
ISBN: 978-83-8015-999-0


¹Źródło: okładka książki.

%d bloggers like this: