Recenzja

RECENZJA | „Tonsury i kaptury” Tomasz Cudowski

Tonsury i kaptury to pierwszy tom dobrze zapowiadającej się serii kryminałów retro, którego akcja toczy się w X wieku n.e.

Tomasz Cudowski – warszawski dziennikarz, związany m.in. z działem publicystyki kulturalnej Programu II Polskiego Radia. Z wykształcenia historyk literatury, absolwent Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Poza tym bieszczadzki łazik, namiętny czytelnik i meloman-amator. Dumny posiadacz odznaki Zasłużony Honorowy Dawca Krwi oraz psa rasy seter irlandzki¹.

Sięgnąłem po tę książkę, ponieważ zaciekawił mnie opis. Nie miałem dotychczas styczności z kryminałami, które sięgają aż tak zamierzchłych czasów. Nie było idealnie, ale w ostatecznym rozrachunku jestem zadowolony z lektury.

X wiek. Księciem Polan jest Siemomysł, a jego syn – Mieszko – spokojnie dorasta, szykując się do przyszłego przejęcia władzy. Spokój zostaje zakłócony nie tylko przez śmierć biskupa, który miał przeprowadzić chrzest kraju, lecz także z powodu porwania księżniczki (przyszłej żony księcia). Do akcji wkracza Ziemowit – młody detektyw znający się na alchemii. Czy uda mu się rozwiązać te dwie tajemnicze sprawy?

Autor ma bardzo lekki i prosty styl, dzięki czemu książkę czyta się niebywale szybko i przyjemnie. Ponadto mnogość wydarzeń napędza akcję oraz nie pozwala odłożyć utworu przed poznaniem zakończenia. Tomasz Cudowski potrafi zaskoczyć czytelnika i sprawić, aby nie domyślił się on tego, kto jest mordercą oraz porywaczem. Przyczepić się muszę do stylizacji języka, ponieważ przed rozpoczęciem czytania myślałem, że spotkam się ze średniowiecznym językiem, a okazało się, iż czasami autor wprowadził mało starodawnych słowa bądź wyrażenia. Z tego co się orientuję, to niewiele wiemy na temat języka tamtych czasów, ale jestem pewien, że ludzie nie używali takich słów: „kurwa” (jako współczesny wulgaryzm) czy „szacunek” (w kontekście: – To ty go tak wyszkoliłeś? Szacunek).

Jestem osobą, która w książkach przede wszystkim lubi pędzącą na łeb na szyję akcję. Jeśli dzieją się jeszcze mroczne i przerażające rzeczy to jest super. Te elementy znajdują się w dziele Tonsury i kaptury, jednakże zabrakło mi opisów. Pojawiają się one w szczątkowej ilości, a nie ukrywam, że sięgałem po tę powieść z zamiarem lepszego poznania tamtych czasów. Tak że zawiodłem się, nie czytając o tamtejszym społeczeństwie albo o Gnieźnie. Rozumiem, że to jest debiut autora i nie chciał on zanudzać czytelnika.

Być może pomyśleliście, że niepotrzebnie się czepiam. Sięgając po kryminał retro, oczekuję, że choć trochę przybliży mi on czasy, w których rozgrywa się akcja. W ich przypadku nie liczy się wyłącznie sprawa kryminalna. Brak wyżej wymienionych elementów nie jest jakąś dużą wadą. To po prostu delikatny zgrzyt, przez który nie mogę nazwać tę książkę utworem doskonałym.

Niewątpliwie głównym bohaterem jest Ziemowit (zwany Ziomkiem). To około dwudziestoletni mężczyzna, którego nieciekawą przeszłość poznajemy dość szczegółowo. Potrafi czytać oraz zna się na alchemii. Polubiłem go od samego początku. Sprawia wrażenie osoby sympatycznej, pomocnej, pracowitej i dbającej o sprawiedliwość. Jego przenikliwy umysł pomaga w wykonywaniu pracy detektywa. Śmieszyło mnie trochę to, że jąka się tylko wtedy, gdy wymawia słowa rozpoczynające się od litery „p”.

Zakończenie zaciekawiło mnie. Nie zostały wyjaśnione wszystkie wątki, przez co zniecierpliwiony czekam na ciąg dalszy. Jestem usatysfakcjonowany z sięgnięcia po debiut Tomasza Cudowskiego. Został on dobrze napisany, angażuje czytelnika i wyróżnia się oryginalnością na tle innych kryminałów retro. Zdecydowanie polecam sięgnąć po tę powieść.

Tonsury i kaptury można zakupić [TUTAJ].

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Autorowi.

Tytuł: Tonsury i kaptury
Autor: Tomasz Cudowski
Wydawnictwo: Wydawnictwo MAJ Media
Ilustracje: Aleksandra Herzyk
Korekta: Jolanta Mościcka
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 138
Rok wydania: 2018
ISBN: 978-83-950762-0-6


¹Źródło: http://ziomek.xyz/o-autorze/

%d bloggers like this: