Recenzja

RECENZJA | „Przepaść” Michelle Paver

Przepaść to książka, która na początku nudzi, potem ciekawi i przeraża, a na końcu pozostawia delikatny niedosyt.

Michelle Paver jest autorką bestsellerowej serii Bogowie i wojownicy oraz hipnotyzującej, arktycznie mroźnej opowieści o duchach Cienie w mroku. Jej najnowsza powieść zrodziła się z wieloletniej miłości do gór, która zaprowadziła autorkę m.in. do Norwegii, w Góry Skaliste, Andy i Himalaje¹.

Chciałem przeczytać tę książkę, ponieważ miałem nadzieję, że aż tak bardzo wciągnę się w opisywaną historię, że wytrzymam jakoś upały. Czy warto sięgnąć po to dzieło?

Pięciu Anglików chce zdobyć Kanczendzongę. Są bardzo zdeterminowani, ale z każdym metrem wzwyż zaczynają doskwierać im różne zaburzenia. Poza tym czai się na nich coś bardzo niebezpiecznego. Czy wyjdą z tego cali?

Dzięki lekkiemu stylowi i prostemu językowi Przepaść czyta się bardzo szybko. Na początku nie dzieje się w sumie nic ciekawego (bohaterzy niemal cały czas się o coś kłócą), lecz od mniej więcej 120 strony zaczyna się robić trochę tajemniczo i niebezpiecznie. Tak jest praktycznie do samego końca.

Przepaść została najeżona opisami. O dziwo są one bardzo interesujące, dzięki czemu nie nużą aż tak bardzo. Umożliwiają przede wszystkim wczucie się w sytuację bohaterów, poznanie Kanczendzongi i emocji, jakie ona wywołuje. Opisy uczuć postaci były bardzo realistyczne. Wydaje mi się, że dlatego, iż autorka była w tamtym miejscu i w pewien sposób przeżyła choć część tego, co postacie w książce.

Na pewno trzeba pochwalić Michelle Paver za prześwietny research. Przeczytała ona mnóstwo książek dotyczących zarówno historii wspinaczki w regionie, w którym dzieje się akcja, jak i chorób wysokościowych i psychiatrii w latach 1900-1930. Dzięki temu Przepaść jest nie tylko bardzo realistyczną powieścią, lecz także niezwykle dopracowaną.

W utworze pojawiają się elementy grozy, ale krew się nie leje, a flaki nie latają dookoła. Jest niebezpiecznie i przerażająco, ale osoby szukające bardzo mocnych wrażeń raczej niech omijają Przepaść.

Czytając książkę, czułem tę miłość autorki do gór. W sumie pierwszy raz słyszałem o Kanczendzondze, a jest to ponoć bardzo niebezpieczna i trudna do zdobycia góra. Jestem usatysfakcjonowany z lektury, ale to raczej typ powieści, o której w miarę szybko się zapomina. Dostarcza przyjemności i czyta się ją tak naprawdę dzień, ale nie pozostawia czegoś w czytelniku, co skłoniłoby do refleksji czy przypomniało o Przepaści.

Utwór polecam miłośnikom gór, osobom chcącym choć na chwilę zapomnieć o upałach oraz tym, którzy mają potrzebę przeczytania czegoś szybkiego, ciekawego i dostarczającego mocniejszych wrażeń.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

Tytuł: Przepaść
Tytuł oryginału: Thin Air
Autor: Michelle Paver
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Przekład: Maciej Miłkowski
Korekta: Barbara Kaszubowska
Projekt okładki: Mariusz Banachowicz
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 263
Data wydania: 23.05.2018
ISBN: 978-83-7976-938-4


¹Źródło: książka Przepaść.

%d bloggers like this: