RECENZJA | „Dżozef” Jakub Małecki

Dżozef to bardzo ciekawa i wciągająca książka, która z jednej strony bawi, zaś z drugiej przekazuje mądre rzeczy. 

Jakub Małecki – pisarz, autor wielu opowiadań oraz powieści, m.in. bestsellerowych: Rdzy, Dygotu i Śladów, nominowanych do Nagrody Literackiej NIKE. Laureat Złotego Wyróżnienia Nagrody im. Jerzego Żuławskiego, nagrody Śląkfa oraz nagrody Książka Miesiąca „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI”, nominowany również do Nagrody Literackiej Europy Środkowej „Angelus”, Nagrody im. Stanisława Barańczaka oraz dwukrotnie do Nagrody im. Janusza A. Zajdla. W 2017 roku został laureatem stypendium „Młoda Polska” Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jest członkiem Zespołu Literackiego działającego przy wytwórni filmowej Studio Munka¹.

Już od paru lat ludzie zachwycają się twórczością tego autora. Postanowiłem zobaczyć, czy faktycznie warto sięgać po książki Kuby Małeckiego.

Do szpitala trafia Grzegorz – osiedlowy dresiarz lubiący czytać. Tam poznaje biznesmena Kurza, negatywnie nastawionego do życia Marudę i Czwartego, który jest miłośnikiem twórczości Josepha Conrada. Ten ostatni podczas gorączki zaczyna majaczyć i snuć historię o swojej dość przerażającej przeszłości. Przez jego opowieść zaczynają dziać się bardzo dziwne rzeczy…

Dżozef to z jednej powieść opowiadająca o przeklętym życiu pełnym lęku, o dużym wpływie literatury na życie ludzi oraz o codziennej walce z demonami będącymi w nas. Z drugiej strony wydaje mi się, że Jakub Małecki pokazuje, iż to ludzie tak naprawdę kształtują swoje życie.

Bardzo spodobał mi się styl autora. Dzięki wprowadzeniu postaci dresiarza jest on dość luźny, lekki, potoczny i momentami wulgarny. Z drugiej strony wplecenie fragmentów utworów Josepha Conrada (Jądro ciemności, Jutro, Lord JimSmuga cienia, Szaleństwo Almayera oraz Tajfun) wprowadza kulturę wysoką i jest dużym kontrastem dla stylu Małeckiego. Z kolei Czwarty dodaje do tego elementy ludowej gawędy. To bardzo dojrzałe i mądre dzieło.

Realizm magiczny (w dużym skrócie: prąd w sztuce, w którym realistyczny opis rzeczywistości zderza się z elementami fantastycznymi. Często widać inspiracje ludowymi wierzeniami czy obrzędami, oniryzm oraz wizje) jest bardzo widoczny w Dżozefie. Małecki w ciekawy sposób wykorzystał ten prąd w swojej powieści.

Bohaterzy zostali bardzo dobrze wykreowani. Najbardziej przypadł mi do gustu Grzegorz, ponieważ to nietypowa postać. Nie do końca jest typowym dresiarzem, jaki przychodzi na myśl, słysząc słowo „dresiarz”. Cechuje go inteligencja, impulsywność, empatia oraz miłość do literatury. Każdy bohater pod wpływem opowieści Czwartego zmienia się i w pewien sposób dostosowuje do zaistniałej sytuacji.

Na początku jest spokojnie, luźno i zabawnie, jednakże ze strony na stronę atmosfera staje się gęściejsza, dochodzi do coraz dziwniejszych i bardziej przerażających wydarzeń… To idealne połączenie Josepha Conrada z motywami i ludowymi, i fantastycznymi, i podchodzącymi pod grozę.

Dżozef to męska opowieść o dorastaniu i mierzeniu się z lękami. Autor przekonał mnie do sięgnięcia po twórczość Josepha Conrada.

Emocje sięgają zenitu, aż dochodzi do bardzo dobrego zakończenia, które pozostawia czytelnika z uczuciem niedosytu i z chęcią przeczytania książki jeszcze raz. 

Nie spodziewałem się aż tak wciągającej i intrygującej literackiej przygody. Wszystko w Dżozefie mi się podobało (realizm magiczny, styl, bohaterowie, oryginalny pomysł) i jest on najlepszą dotychczas przeczytaną przeze mnie powieścią.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.

Tytuł: Dżozef
Autor: Jakub Małecki
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Korekta: Aneta Wieczorek
Okładka: Paweł Szczepanik
Wydanie: II
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 316
Data wydania: 9.05.2018
ISBN: 978-83-8129-109-5


¹Źródło: skrzydło książki.

2 thoughts on “RECENZJA | „Dżozef” Jakub Małecki”

  1. Choć nie jest to typ książek, po który sięgam bardzo często, to czuję, że tę pozycję mam ochotę przeczytać. Intryguje mnie ta historia. Lubię wyrazistych bohaterów i ich losy, które na długo zostaną mi w pamięci!

  2. Jeszcze nigdy nie czytałam żadnej książki pana Małeckiego, ale z wielką chęcią to zrobię 🙂 Ta zapowiada się bardzo ciekawie, a szczególnie zachęca mnie wspomniany realizm magiczny, który uwielbiam ♥
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz