Recenzja

RECENZJA | „Dym i lustra” Neil Gaiman

Dym i lustra to zbiór nie tylko opowiadań, lecz także wierszy Neila Gaimana. Niestety nie jestem zadowolony z sięgnięcia po tę książkę.

Neil Gaiman – angielski pisarz, scenarzysta i redaktor, autor licznych powieści, opowiadań i komiksów fantasy, science fiction i grozy. W „Dictionary of Literary Biography” jest wymieniony jako jeden z najwybitniejszych żyjących pisarzy fantasy, urban fantasy i s-f. W Polsce uważany za postmodernistę, mimo jego wielokrotnych oświadczeń, że nie czuje się powiązany z tym nurtem¹.

Sięgnąłem po to dzieło, ponieważ uwielbiam twórczość autora. Wpada on często na kreatywne i oryginalne pomysły. Myślałem, że będzie to idealny zbiór, ale coś nie poszło…

Nie podobały mi się jedno czy dwustronicowe opowiadania. Bardziej przypominały szkic, na podstawie którego mogłoby powstać coś dobrego. Nie zostały one dopracowane. Widać w nich było zalążek ciekawej historii, ale niestety był to jedynie zalążek. Być może autor pisał je „na kolanie”.

Jedno z lepszych opowiadań to Załatwimy ich panu hurtowo, które jest po części zabawne, po części smutne. Ukazuje człowieka bardzo skąpego. Ja to odebrałem jako pewnego rodzaju przestrogę. Główny bohater skojarzył mi się z Ebenezerem Skroogem z Opowieści Wigilijnej. Na uwagę zasługują też Zmiany zachwycające swoją oryginalnością, pomysłowością i dziwnością. Także Trollowy most wprawił mnie w zachwyt. Klimatem przypomina legendę albo baśń, która nie tylko wciąga akcją, lecz również  ma ciekawe przesłanie.

Uwielbiam styl Gaimana! Pisze on niezwykle lekko i przyjemnie, dzięki czemu nawet mniej ciekawe opowiadania czyta się szybko. Ponadto starannie dobiera słowa, aby wszystko idealnie oddać. Autor wciela się w rolę gawędziarza i zabiera w magiczną podróż do nieznanych krain. A może taki jest nasz świat?

Polecam wam przeczytać wstęp, ponieważ wyjaśni on tytuł zbioru. Ponadto Neil zawarł w nim ciekawe przemyślenia związane z opowiadaniami i fantastyką. Znajduje się tam również prezent, który na pewno was ucieszy.

Bardzo dużo seksu jest w Dymie i lustrach. Nie do końca spodobało mi się wprowadzenie tego motywu, ponieważ Gaiman niezbyt potrafi pisać sceny łóżkowe. Nie są one finezyjne, ze smakiem, lecz trochę odrażające. Chyba że taki był jego zamysł (w takim razie przepraszam!). Nie boi się poruszać tematów trudnych (np. AIDS, pornografia, maltretowanie zwierząt).

Doceniam to, że autor nie daje na wyciągnięcie ręki przekazu. Trzeba się skupić, trochę poszukać i się zastanowić. Taką właśnie literaturę lubię czytać – nieoczywistą, zaskakującą i mądrą. Oczywiście znaleźć można też dzieła, których celem jedynie jest umilić czas czytelnikowi.

Odniosłem wrażenie, że część utworów została wprowadzona do książki na siłę, aby było ich więcej. Niestety, ale psują one całościowy odbiór zbioru. Tak naprawdę podobało mi się sześć, siedem opowiadań, a wszystkich jest ponad trzydzieści. Nie zrozumiałem jedynie wierszy. Bardziej przypominały one opowiadania zredagowane na kształt utworów lirycznych. Być może to jeden z  wyznaczników współczesnej poezji.

Zachwyca mnie to, że Gaiman jest człowiekiem, dla którego natchnieniem może być wszystko. Nawet z pozornie zwykłej sytuacji potrafi stworzyć coś nietuzinkowego i osobliwego. To domena najlepszych pisarzy.

Dzięki poruszaniu wielu tematów w różny sposób każdy znajdzie coś dla siebie. Z jednej strony jestem zawiedziony, bo spodziewałem się czegoś o wiele lepszego, z drugiej zaś cieszę się, że poznałem chociaż parę świetnych opowiadań. Sięgnę po Dym i lustra jeszcze raz za rok czy dwa (może teraz czegoś nie zrozumiałem). Jeśli (tak jak ja) zakochaliście się w prozie Gaimana, to sięgnijcie po tę książkę nawet tylko dla tych paru utworów (po przeczytaniu będziecie mogli komuś sprzedać).

Tytuł: Dym i lustra
Tytuł oryginału: Smoke and Mirrors: Short fictions and illusions
Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: MAG
Przełożyła: Paulina Braiter
Korekta: Urszula Okrzeja
Ilustracja na okładce: Dark Crayon
Opracowanie graficzne okładki: Piotr Chyliński
Wydanie: VI
Oprawa: twarda
Liczba stron: 478
Data wydania: 17.01.2018
ISBN: 978-83-7480-896-5


¹Źródło – Lubimy Czytać

%d bloggers like this: