RECENZJA | „Znajdź mnie” J.S. Monroe

Znajdź mnie to mrożący krew w żyłach thriller psychologiczny z zaskakującym zakończeniem.

J.S. Monroe – brytyjski pisarz i dziennikarz. Ukończył literaturę na Uniwersytecie Cambridge. Pod nazwiskiem John Stock wydał pięć thrillerów szpiegowskich, do ekranizacji części z nich wytwórnie filmowe już zakupiły prawa¹.

Gdy przeczytałem opis tej książki, to wiedziałem, że muszę po nią sięgnąć. Dostałem coś o wiele lepszego niż oczekiwałem.

Dziewczyna Jara popełnia samobójstwo. Trudno jest mu pozbierać się po tym. Co jakiś czas ma bardzo realistyczne wizje ukochanej. Gdy natrafia na jej dziennik, stara się zrozumieć, dlaczego to zrobiła. Z dnia na dzień coraz bardziej wierzy w to, że się nie zabiła. Trafia do świata pełnego przestępców i osób, które nie mają żadnych hamulców moralnych.

Przez większą część książki akcja biegnie spokojnie. Dzięki przeplataniu się przeszłości z teraźniejszością czytelnik ma okazję poznać lepiej Rosę i Jara. Natomiast narracja prowadzona przez różne osoby umożliwia lepsze zorientowanie się w sytuacji. Utwór składa się ze 101 różnych długości rozdziałów. Każdy z nich kończy się w taki sposób, że chce się dowiedzieć, co stanie się dalej. Im bliżej zakończenia, tym akcja nabiera coraz większego tempa. Pojawiają się zwroty akcji oraz momenty zaskakujące, które sprawiały, że na usta cisnęły mi się jedynie słowa: What the fuck?! Nie spodziewałem się takiego rozwiązania akcji. Towarzyszyło mi mnóstwo skrajnych emocji, które niemalże doprowadziły do wybuchu. Ostatnie strony są bardzo tajemnicze.

Kwestia psychologiczna została bardzo dobrze dopracowana. Jako czytelnicy mamy okazję wejść do umysłu Jara i poznać jego myśli, obawy, lęki… Bohater ten jest bardzo realistyczny i mógłby istnieć naprawdę. To młody pisarz, który po wydaniu dobrego zbioru opowiadań ma przestój. Zamiast skupiać się na pisarstwie, wciąż rozmyśla nad tym, co stało się z dziewczyną. To osoba zdolna do poświęceń, chcąca za wszelką cenę dojść do prawdy. W obliczu zagrożenia zachowuje się tak jak większość ludzi. W przeciągu ostatnich około 100 stron możemy bliżej przyjrzeć się też pewnemu bohaterowi i poznać jego obsesje. On także został wykreowany w sposób bardzo rzeczywisty.

Znajdź mnie zostało napisane lekkim i przyjemnym w odbiorze językiem. Dzięki temu powieść czyta się bardzo szybko. Z zainteresowaniem zagłębiałem się w historię, która na początku nie wydaje się być niczym oryginalnym, ale z czasem wszystko się zmienia. O ile motyw porwania kogoś czy ogólnie szukania w literaturze jest dość powszechny, o tyle Monroe podszedł do niego w inny sposób i stworzył znakomity thriller.

Na dwóch ostatnich stronach dzieła autor zawarł podziękowania, ale też napisał, że przeczytał parę publikacji na temat Darknetu oraz różnych eksperymentów. Dobry research się opłacił, ponieważ dzięki niemu Znajdź mnie jest realistyczną książką, co sprawia, że jeszcze bardziej zmroziła mi w krew w żyłach. Może podobne rzeczy dzieją się gdzieś „za ścianą”?

Jestem usatysfakcjonowany lekturą tej powieści. Dostałem to, czego oczekuję od thrillerów psychologicznych – trzymającą w napięciu akcję, oderwanie od rzeczywistości oraz dopracowaną kwestię psychologiczną. Na pewno jest to najlepszy thriller, jaki dotychczas przeczytałem. Połknąłbym go w dzień czy dwa, ale niestety zakończenie roku szkolnego + nauka do matur sprawiły, że nie mogłem codziennie czytać.

Znajdź mnie polecam wszystkim miłośnikom thrillerów!

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.


¹ Źródło: skrzydło książki.

Tytuł: Znajdź mnie
Tytuł oryginału: Find Me
Autor: J.S. Monroe
Wydawnictwo: W.A.B.
Przełożyła: Agnieszka Walulik
Korekta: Katarzyna Skwark, Krystian Gaik
Projekt okładki: Anna Green
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 442
Data wydania: 4.04.2018
ISBN: 978-83-280-5062-4

Jedna myśl do “RECENZJA | „Znajdź mnie” J.S. Monroe”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *