RECENZJA | „Mroczny układ” Dawid Waszak

Mroczny układ to świetnie napisany thriller psychologiczny, który niemal od razu wciąga i nie daje powrócić do realnego świata.

Dawid Waszak – urodzony w 1989 roku mieszkaniec Jarocina. Autor powieści: Narodziny zła, O Tym, który już raz umarłCzerwień Obłędu. Ta ostatnia zainaugurowała cykl „Jarocin”, w którym autor opisuje mroczne strony swojego rodzinnego miasta. Mroczny układ to druga cześć serii¹.

Poprzedni utwór spodobał mi się, dlatego trochę zniecierpliwiony czekałem na kolejne dzieło tego autora. Nie spodziewałem się jednak, że dostanę coś tak dobrego.

Kacper Zborowski w wieku sześciu lat trafił do sierocińca. Gdy się już z niego wydostał, wyemigrował do Niemiec, aby ustatkować się i zapomnieć o domu dziecka, z którym nie ma miłych wspomnień. Gdy po jakimś czasie wraca do Jarocina, zostaje wmieszany w wydarzenia mające duży wpływ na jego przyszłe życie.

Autor posługuje się prostym i lekkim stylem. Czasami pojawiają się wulgaryzmy, aczkolwiek są używane w odpowiednich momentach – np. jako wyrażenie bardzo negatywnych uczuć jakiejś postaci do innego bohatera albo podczas nagłych wydarzeń, które dobrze się nie kończą. Użycie prostego stylu raczej wiąże się z tym, iż postacie są osobami prostymi. Ponadto przyśpiesza to prędkość czytania oraz sprawia, że lektura jest o wiele przyjemniejsza.

Bardzo spodobało mi się wykorzystanie motywu sierocińca. To miejsce przerażające, mające sporo tajemnic. Z jednej strony może się wydawać, że takie rzeczy w realnym świecie raczej miejsca nie mają, z drugiej zaś – ludzie wyrządzili już tyle krzywd sobie (i nie tylko), że nie zdziwiłoby mnie to, gdyby takie domy dziecka rzeczywiście istniały. Motyw ten nadaje uczucie niepokoju oraz grozy. Ponadto wywołuje gęsią skórkę. Przeplata się z teraźniejszymi wydarzeniami, co bardzo mi się spodobało. Retrospekcje przede wszystkim umożliwiają zrozumieć ważne wydarzenia. Ponadto tworzą specyficzny klimat.

Niewątpliwie jest to thriller psychologiczny, ponieważ czytelnik ma możliwość wejścia do umysły Kacpra. Poznajemy na przykład jego myśli na temat pewnych sytuacji, znamy motywy postępowania. Co więcej – Mroczny układ wywołuje dreszcz emocji, a podczas punktu kulminacyjnego nie można aż wytrzymać (serio). Ponadto: akcja trzyma w napięciu i nie puszcza niemalże do ostatniej strony, jest tajemniczość i niepewność.

Kacpra Zborowskiego poznajemy w poprzednim tomie, ale w Czerwieni Obłędu za dużo o nim nie wiemy. To barwna, dobrze wykreowana postać, którą polubiłem od razu. Nie ukrywam, że jest mi go szkoda, ponieważ nie dość, że miał trudną przeszłość, to jego teraźniejszość nie napawa optymizmem, a przyszłość wydaje się być jeszcze gorsza. Jest inteligentny, daje się ponieść emocjom, czasem stara się być twardzielem, ale nie zawsze mu wychodzi.

Przez całą książkę towarzyszył mi smutny, przygnębiający nastrój. Nawet gdy pojawiał się jakiś szczęśliwszy moment, to po chwili był on przykrywany wydarzeniem negatywnym. Moim zdaniem to jeszcze bardziej wpływa na grozę oraz uwydatnia to, co w thrillerach najlepsze.

Zauważyłem, że Dawid Waszak bardzo rozwinął swoje umiejętności i jestem z tego powodu bardzo zadowolony. Widać przede wszystkim przyłożenie się do napisania powieści. Jest ona dopracowana oraz świetnie napisana. To idealny utwór na momenty, gdy ma się zastoje czytelnicze.

Mroczny układ to drugi tom, ale moim zdaniem bez znajomości pierwszego można spokojnie się odnaleźć w fabule i wszystko rozumieć. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że bohaterowie wracają do minionych wydarzeń. Jednakże (gdy istnieje taka możliwość) warto przeczytać Czerwień Obłędu.

Nie jest to książka dla osób o słabych nerwach, ponieważ pojawiają się mocniejsze opisy oraz – jak już wcześniej wspomniałem – akcja pędzi na łeb na szyję, wciąga i wywołuje wiele skrajnych emocji, które buzują w czytelniku.

Zakończenie pewnego wątku było sztampowe i przewidywalne. Nie napiszę dokładnie o co chodzi, ponieważ poleciałby spoiler, ale myślę, że ci co czytali, wiedzą, co mam na myśli. Zirytowało mnie to, ale na ogólną ocenę nie rzutuje.

Podsumowując, jestem niezmiernie zadowolony z lektury tej powieści. Trochę żałuję, że nie zabrałem się za nią od razu. To bardzo dobrze skonstruowany thriller psychologiczny, o którym trudno zapomnieć. Fani gatunku na pewno będą zadowoleni. A ja czekam na trzeci tom i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Autorowi.

Tytuł: Mroczny układ
Autor: Dawid Waszak
Wydawnictwo: Novae Res
Cykl: Jarocin (tom II)
Korekta: Bartłomiej Kuczkowski
Okładka: Paulina Radomska-Skierkowska
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 346
Data premiery: 19.02.2018
ISBN: 978-83-8083-851-2


¹ Źródło – skrzydło książki.

5 myśli do „RECENZJA | „Mroczny układ” Dawid Waszak”

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej książce i serii a jak widać po Twojej recenzji szkoda. Czas nadrobić zaległości szczególnie że thrillery to mój ulubiony gatunek.

    1. Niestety autor wydał książkę w wydawnictwie, które nie stawia na promocję autora. Warto zapoznać się z tym tytułem 😉

  2. Autora wcześniej nie znałem, a książka brzmi bardzo ciekawie. Na pewno sięgnę najpierw po Czerwień Obłędu. Novae res z tego co zauważyłem to wydaje całkiem sporo ciekawych autorów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *