Recenzja

RECENZJA | „Druga rzeczywistość” Andrzej Mathiasz

Druga rzeczywistość – książka, która miała być ciekawa, wręcz wciągająca. Niestety coś nie wyszło. Nie wiem, czy to ze mną coś jest nie tak, czy to utwór ten jest zły.

Andrzej Mathiasz – aktor, scenarzysta, reżyser… Po 1990 r. podjął pracę w telewizji, jest założycielem Teatru Projekt, a także autorem filmu niezależnego o tytule Numer, czyli pierwszego, lubelskiego pełnometrażowego filmu fabularnego.

Sięgnąłem po tę książkę wyłącznie dlatego, że opis mnie zaciekawił. Zapowiadało się na dobrą powieść sensacyjną, od której się nie oderwę. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

Tom Clark jest w takim tajnym zespole. Jego praca polega na rozwijaniu pewnego wirusa, który ma być superbronią. Jednakże nie wszystko się udaje i wirus zaczyna przejmować kontrolę nad światem. Tylko Tom Clark może go opanować. Jest jednak jeden „mały” problem…

Autor nie zachwyca stylem. Posługuje się prostym, nieco wulgarnym językiem. Powoduje to, że powieść czyta się szybko i podczas lektury nie trzeba się jakoś zbytnio wysilać. Wprawdzie można to usprawiedliwić, ale spotkałem debiuty charakteryzujące się lepszym stylem.

Sam pomysł na książkę nie jest niczym do końca oryginalnym. Pojawiły się ciekawe momenty, które świetnie się czytało, ale jednak większa część utworu jest nudnawa. Momentami pojawiły się też jakieś filozoficzne rozmyślania autora.

Były dziwne sytuacje, które nic nie wynosiły do fabuły. Być może miały być zabawne, jednak sprawiały, że czułem się zażenowany. Oto one: Na wszelki wypadek sprawdził jeszcze wnękę kuchenną i łazienkę. Na koniec podniósł deskę sedesową. Nie po to, by tam kogoś szukać, ale by oddać mocz. Uśmiechnął się na myśl, że ktoś mógłby się tam ukryć. Musiałby teraz przyjąć na twarz złoty deszczyk. A co, jakby mi odstrzelił? Nadzieja w tym, że pewnie by chybił. Zawsze, gdy sięgał do rozporka, czuł się, jakby łapał za obrzyna, a nie za porządną armatę. Otaksował swojego fiuta krytycznym wzrokiem. Chętnie zamieniłby go na swój nos¹. I drugi fragmencik: Ta myśl poprawiła mu zdecydowanie humor. Jednak coś mu wciąż nie dawało spokoju. Jakaś obawa tłukła mu się po głowie, ale nie chciała się objawić. Jakby miał zatwierdzenie. Znał to uczucie. Kiedyś nie mógł się wypróżnić przez tydzień. Nie pomagały żadne środki. Dopiero jak wsadził sobie w dupę wąż od prysznica niemal do połowy i odkręcił na cały regulator kran, puściło tak, że aż zalało mu łazienkę². Po co to znalazło się w książce? Dlaczego redaktor to zachował? Oba te fragmenty nie mają większego sensu i nie łączą się w jakiś spójny i logiczny sposób z tym, co jest wcześniej czy później. Przez nie Druga rzeczywistość wyłącznie traci…

Spodobało mi się to, że rozdziały składają się z podrozdziałów, w których akcja dzieje się z perspektywy różnych postaci. To pewnego rodzaju urozmaicenie przyczyniające się do mniejszego znudzenia. Choć przyznać muszę, że po pewnym czasie miałem mętlik w głowie i zaczęli mi się mieszać bohaterzy.

Książka zmusza do refleksji. Dokąd zmierza ten świat? Świat, który zniszczyć może jeden malutki wirus stworzony przez człowieka. Nie ukrywam, że to trochę przerażające. Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach, w których maszyny w wielu rzeczach wyręczają ludzi, scenariusz ten może się spełnić.

Bohaterzy zostali dobrze wykreowani. Różnią się od siebie, nie są sztuczni i papierowi. Mogliby istnieć naprawdę. Odniosłem jedynie delikatne wrażenie, że Tom jest trochę idealizowany.

Pomimo wielowątkowości (która, nawiasem mówiąc, powinna zdynamizować utwór) oraz różnorodności gatunkowej (mamy tutaj sensację, kryminał, science-fiction oraz delikatny romans) Druga rzeczywistość nie przypadła mi do gustu. Przede wszystkim przez nudną akcję. Jak już wcześniej wspomniałem – pomysł był naprawdę ciekawy, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Autorowi.

Tytuł: Druga rzeczywistość
Autor: Andrzej Mathiasz
Wydawnictwo: Novae Res
Korekta: Alicja Januszkiewicz
Okładka: Artur Rostocki
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 455
Data wydania: 22.11.2017
ISBN: 978-83-8083-718-8


¹ Andrzej Mathiasz, Druga rzeczywistość, Gdynia, Wydawnictwo Novae Res 2017, s. 14

² Andrzej Mathiasz, Druga rzeczywistość, Gdynia, Wydawnictwo Novae Res 2017, s. 15

%d bloggers like this: