RECENZJA | PRZEDPREMIEROWA | „Martwe listy” Caite Dolan-Leach

Caite Dolan-Leach jest pisarką i tłumaczką. Urodziła się w rejonie Finger Lakes w stanie Nowy Jork i ukończyła Trinity College w Dublinie i Uniwersytet Amerykański w Paryżu. Martwe listy są jej pierwszą powieścią.*

Zaintrygował mnie opis, bo wynikało z niego, iż jest to książka z ciekawą zagadką, która, jak wynika z rekomendacji, powinna być świetną powieścią. Czy rzeczywiście tak było? Czy warto zakupić Martwe listy i poznać historię Avy oraz Zeldy?

Ava dowiaduje się od matki, iż jej siostra nie żyje. Nie do końca w to wierzy, bo wie do czego zdolna jest Zelda, ale postanawia wrócić do Stanów, aby wesprzeć rodzinę, pomóc z pogrzebem i odtworzyć jej ostatnie kroki. Zaczyna dostawać dziwne maile. Im dłużej je otrzymuje, tym bardziej jest przekonana, że bierze udział w dziwnej, wręcz szaleńczej grze. Jaki będzie finał?

Jestem pod ogromnym wrażeniem!!! Na początku dzieło to wydawało mi się trochę nudnawe, ale po kilkudziesięciu stronach wiedziałem już, że będzie to dobra historia. Autorka ma ciekawy styl, używa prostego i dość lekkiego języka, dzięki czemu historię czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Bohaterzy zostali dobrze wykreowani. Dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy nt. rodziny Avy, np. tego, jakie relacje między nimi panują. Ta kwestia obyczajowa została dobrze stworzona. Retrospekcje pozwalają poznać przeszłość rodziny Antipovów. Wiemy, co się dzieje z rodzicami Avy i Zeldy, jakie one miały przygody miłosne itd. Może się to wydawać dość nudne, ale mnie zainteresowało to.

Nie ukrywam, że jestem wielkim fanem thrillerów, w których jest dużo morderstw, a fabuła trzyma mocno w napięciu i biegnie na złamanie karku. W tym utworze sytuacja jest zupełnie odwrotna, bowiem akcja jest spokojna, czasem nieznacznie przyspiesza i pojawiają się jakieś zwroty, na jaw wychodzą nowe fakty oraz tajemnice, które postacie skrywały. Możecie zapytać: więc co się Tobie tak bardzo podobało? Otóż największą zaletą tej książki jest… ZAGADKA! Łamigłówka, która została bardzo dobrze przemyślana, autorka, jak mniemam, od początku do końca wiedziała jak wszystko się potoczy. Owa zagadka jest bardzo ciekawa i trudna do rozwiązania.

Książka jest trochę podobna do Kolekcjonera motyli. Oba dzieła przerażają, są lżejsze i mają ciekawą, dopracowaną historię.

Dużym plusem utworu jest również wykreowanie rodziny Antipovów – Avy, Zeldy, ich mamy Nadine, ojca Marlona oraz babci Opal. Jest to rodzina bardzo nietypowa, wręcz dziwna. Każdy z nich ma ciekawą historię, jest sobą i wyróżnia się na tle pozostałych krewnych. Czasem pewne sytuacje prowadzę do śmiechu, a niekiedy przerażają…

Ava od dłuższego czasu nie miała kontaktu ze swoją siostrą, bo doszło do pewnych wydarzeń, które je rozdzieliły. Żyła w Paryżu, nie pamiętając o rodzinie. Miała tam u boku swojego faceta – romantycznego i kochającego Nico. Jest ona przeciwieństwem swojej siostry bliźniaczki. Zaza to buntowniczka, dziewczyna, która robi wszystko po swojemu, nie słucha rad innych, lubi być w centrum uwagi, dokuczać innym. Ma specyficzny rodzaj humoru. To osoba chcąca wszystkiego spróbować w życiu. Natomiast Ava jest kobietą ułożoną, która raczej jest osobą idącą z boku. Nie lubi być w centrum uwagi, ważna była dla niej nauka. Jest spokojniejsza, bardziej racjonalna i mniej odważna. O ile Zelda sprawia wrażenie rozwydrzonej nastolatki, która nie wie czego chce, o tyle Ava jest raczej osobą dojrzałą, dla której liczy się spokój.

Uważam, że Martwe listy to bardzo udany debiut literacki. Historia jest dość oryginalna i ciekawie poprowadzona, bohaterzy zostali dobrze wykreowani, autorka ma umiejętności pisarskie. Jestem usatysfakcjonowany lekturą tej książki czekam na kolejną książkę Caite Dolan-Leach.

Utwór polecam osobom, które nie przepadają za krwistymi thrillerami. Tutaj jest spokojnie i ciekawie, i tajemniczo.

Za przekazanie przedpremierowego egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu FILIA.

Tytuł: Martwe listy
Tytuł oryginału: Dead Letters
Autor: Caite Dolan-Leach
Wydawnictwo: FILIA
Seria: Mroczna Strona
Przełożył: Adrian Tomczyk
Korekta: Dorota Wojciechowska
Projekt okładki: Mariusz Banachowicz
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 414
Data wydania: 30.08.2017
ISBN: 978-83-8075-302-0


* Źródło – książka.

4 thoughts on “RECENZJA | PRZEDPREMIEROWA | „Martwe listy” Caite Dolan-Leach”

  1. Świetna recenzja ,która zachęciła mnie do sięgnięcia po tę książkę… ja mogę jeszcze polecić fantastyczny thriller „Czwarta Małpa”

Dodaj komentarz