RECENZJA | „Droga pod Pękniętym Niebem” Marcin Mortka

Marcin Mortka – najwięcej pomysłów przychodzi mu do głowy w… pociągu. Wprost nie może się od nich odpędzić. Od lat znany w kręgach fantastycznych, napisał wiele bestsellerowych powieści dla starszych czytelników: Miasteczko Nonstead, Karaibska krucjata, Martwe Jezioro, Ragnarok 1940, Miecz i kwiaty i wiele innych. Książki dla młodszych czytelników pokochał od pierwszego napisanego słowa. Jego magiczna opowieść o wesołym wikingu Tappim (Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu, Podróże Tappiego po Szumiących Morzach) zachwyciła nie tylko najmłodszych czytelników. Kolejna część – Wędrówki Tappiego po Mruczących Górach – pojawiła się w 2014 roku. Dla nieco starszych czytelników Autor przygotował zaś serię science-fiction, której pierwszy tom – Inwazja – został wydany w 2013 roku.*

Heather ucieka z Domu pod Pękniętym Niebem. Szuka Nolana oraz odpowiedzi na nurtujące ją pytania. To, co zobaczyła, spowodowało nagromadzenie się kolejnych kwestii, które trzeba wyjaśnić. Kto jest większym szaleńcem: McTodd, Frank czy Pratt?

Ta książka spodobała mi się o wiele bardziej niż tom pierwszy. Od samego początku zostałem wciągnięty w wir akcji, tempo tylko chwilami trochę zwalniało, aby potem powrócić ze zdwojoną siłą. Autor ma niezwykle lekkie pióro, ciekawy styl pisania, duże umiejętności w opowiadaniu historii oraz opisywaniu otoczenia. Bohaterzy zostali wykreowani bardzo dobrze. Przyczepić się mogę tylko do ich ilości oraz w miarę podobnych imion  niektórych z nich, gdyż czasem musiałem się chwilkę zastanowić, aby przypomnieć sobie kto kim jest.

Heather przeżyła bardzo dużą przemianę z delikatnej, przemądrzałej i dbającej o wygląd kujonki w odważną, waleczną, gotową zabić i poświęcić się dla kogoś kobietę. Na tych 234 stronach przeżyła tyle przygód, ile ja na pewno nie będę miał w swoim całym życiu.

Ostatnie trzydzieści stron czytałem, nie wiedząc co ze sobą zrobić: chwilę siedziałem po czym z wrażenia musiałem wstać. I tak w kółko.

W tym dziele jest miejsce na smutek, radość, złość, śmiech, żal oraz łzy.

Ta książka bardzo dobrze pokazuje to, w jaki sposób ludzie mogą się zachowywać, gdy prawo przestanie obowiązywać.

Motyw końca świata dość często pojawia się w literaturze. W tej książce został ukazany on w inny sposób, niż zwykle.

Wewnątrz znajdują się przepiękne czarno-białe ilustracje, których zadaniem jest obrazowanie (bez spoilerów) wydarzeń zawartych w poszczególnych rozdziałach.

Podsumowując: utwór ten polecam przede wszystkim młodzieży. Pojawia się tutaj trochę scen w miarę brutalnych, dlatego osoby poniżej czternastego roku życia lepiej niech jeszcze omijają tę książkę.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa.

Tytuł: Droga pod Pękniętym Niebem
Autor: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Cykl: Dom pod pękniętym niebem
Ilustracje: „black gear”
Korekta: Anna Włodarkiewicz, Magdalena Adamska
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 234
Data wydania: 28.04.2014
ISBN: 978-83-7895-854-3

 


* Źródło – skrzydło książki.

13 thoughts on “RECENZJA | „Droga pod Pękniętym Niebem” Marcin Mortka”

  1. Nie słyszałam o tej książce, choć mało czytam fantastyki. Ale brzmi nawet ciekawie. Może kiedyś, jak starczy mi czasu, to po nią ściągnę, ale póki co mam za dużą kolejkę na półce 🙂

  2. Myślę, że jest to książka warta przeczytania. Szczególnie interesujące jest dla mnie zawarcie w niej motywu końca świata, bo wiele pozycji literatury, które go zawierają, bardzo mnie zainteresowało.

  3. Z imionami w książkach zawsze mam ten problem, że każdy nazywa się inaczej, a w rzeczywistości znam pełno np. Piotrków albo Paulin (nawet z dwiema mieszkam). 🙂

    Na tę książkę jestem już raczej za stara, choć lubię myśleć, że jeszcze należę do młodzieży! Przyznam Smiley rację, że okładka jest ciekawa i przyciągająca uwagę!

    1. Jeśli chodzi o imiona, to właśnie czytam ostatnią część Mortki i ciężko przypomnieć sobie kto jest kim. Warto zrobić sobie krótkie powtórzenie wiadomości przed sięgnięciem po lekturę.

  4. Historia wydaje się intrygująca, jednak trudno ją do końca ocenić bez czytania pierwszego tomu. Lubię od czasu do czasu fantastykę, jednak to nie do końca mój gatunek:) A pomysły w podróży skąd ja to znam;)

Dodaj komentarz