RECENZJA | „Tworzywo” Zbigniew Chrząszcz

tworzywo-b-iext33904565

W różnych częściach Polski w niewyjaśnionych okolicznościach znikają młode, piękne kobiety. Nie ma jednak śladów morderstwa… nie ma żadnych śladów. Niespodziewanie na trop w sprawie trafia komisarz z małego miasta – Nowego Romanowa, Marek Bielski. Jednak nie tylko policja szuka zaginionych kobiet. Powstaje nietypowa, interdyscyplinarna grupa śledcza, dowodzona przez ekscentrycznego profesora Kocha, która będzie musiała stawić czoła trudnej i wielowątkowej sprawie, przekraczającej granice Polski, a nawet ludzkiego pojmowania świata…
Zbigniew Chrząszcz urodził się w 1963 roku w Radomsku, w którym mieszka i pracuje do dziś. Tworzywo to debiutancka powieść. Jego największą pasją jest fizyka. Własne studnia nad fizyką kwantową i astrofizyką doprowadziły go do stworzenia kompletnej kosmologii, wyjaśniającej naturę Wszechświata.
Język książki jest lekki, sprawiający przyjemność z czytania. Powieść czyta się szybko, choć czasem zawiera długie opisy. Wartka i ciekawa akcja czyni z książki utwór, który czytelnik zapamięta na długie dni. Tu nie ma ani chwil na nudę. Oryginalnością Tworzywa, jest to, że jest połączony z fizyką, z czym spotykam się pierwszy raz. Thiller czyta się ciekawe, bo ma dużo momentów krwistych, które będą się śniły po nocach. W trakcie czytania, nie mogłem uwierzyć, że napisał ją Polak, a nie jakiś Szwed.
Okładka książki przede wszystkim jest intrygująca i zmuszająca do myślenia nad koncepcją autora. Zastanawiałem się na początku, o co chodzi z tym niebieskim „ludkiem”, lecz w trakcie lektury wszystko się wyjaśniło.
Bohaterowie są na pewno oryginalni. Nie spotkałem się jeszcze z tak inteligentnymi postaciami literackimi, które były policjantami. Morderca też świeci swą mądrością i umiejętnościami strategicznymi.
Profesor Koch to jeden z głównych bohaterów. Przez całą akcję książki, uczy wiele swoich współpracowników. Wykazuje się dużą cierpliwością i elokwentnością. Ma duże zadatki na detektywa. W niektórych momentach wydawało mi się, że jest odzwierciedleniem autora.
Książka bardzo mi się spodobała i czekam na kolejną powieść tego autora. Wywarła bardzo dużo emocji. Cieszę się, że – dzięki uprzejmości autora – mogłem ją przeczytać.
Polecam ją „smakoszom” polskiej literatury oraz tym, którzy poza thrillerami nie widzą świata. Książka może być idealnym prezentem na Święta Bożego Narodzenia.

Dodaj komentarz