Kosiarze – książka, którą się pochłania, nie czyta. Neal Shusterman dorastał w Nowym Jorku i już od najmłodszych lat ćwiczył się w pisaniu. Studiował na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine, gdzie zasłużył się w drużynie pływackiej i prowadził dział humorystyczny w uczelnianej gazetce. Wkrótce po ukończeniu edukacji podpisał umowę na pierwszą książkę i dostał angaż jako scenarzysta filmowy. Współtworzył między innymi Dziewczynę idealną i seriale telewizyjne Gęsia skórkaAnimorphis. Mieszka w Karolinie Południowej z czwórką dzieci, które stanowią dla niego niewyczerpane źródło inspiracji¹.

Przygodę z twórczością tego autora zacząłem od Podzielonych – książki, która bardzo mi się spodobała. Gdy dowiedziałem się, że to on napisał Kosiarzy, stwierdziłem: znów czeka mnie literacka uczta! Do sięgnięcia po tę książkę przekonał mnie także Czytacz ze Strefy Czytacza, który zakochany jest w Kosiarzach. Czy ja też pałam to samo uczucie do tego dzieła?

Nieśmiertelność… Któż by nie chciał żyć wiecznie? Można by wtedy wiele się nauczyć, w końcu się dorobić niemałego majątku, ale przede wszystkim – dobrze bawić. Czy jednak świat pozbawiony wszelkich chorób oraz zła (morderców, polityków itd.) byłby miejscem idealnym?

Kosiarze to ludzie, którzy panują nad tym, aby Ziemia się nie przeludniła. Główni bohaterzy – Citra i Rowan – w wyniku pewnych wydarzeń zostają praktykantami w tej profesji. Czy można wyzbyć się własnego sumienia i zacząć odbierać życie innych?

Od początku pokochałem tę książkę. Przede wszystkim dlatego, że Neal Shusterman ma świetny styl pisarski! Jego pióro jest bardzo lekkie, dlatego Kosiarzy się pochłania, a nie czyta! Zaczyna się niewinnie, akcja powoli rozkręca, aż BUM! Dochodzi do sytuacji, które jeszcze bardziej pobudziły moją ciekawość i sprawiły, iż musiałem poznać dalszą historię głównych postaci. Autor co rusz rzuca im kłody pod nogi, jest mnóstwo zwrotów akcji oraz tajemnic. Zakończenie czytałem, chodząc po pokoju, gdyż nie mogłem wytrzymać z emocji. Z jednej strony chciałem się dowiedzieć o tym, jak zakończy się ten tom przygód Rowana i Citry, zaś z drugiej wiedziałem, że na drugą część będę musiał sobie trochę poczekać. Nie wiem, co jest gorsze.

Podczas lektury towarzyszyło mi mnóstwo różnych emocji – strach o bohaterów, rozgoryczenie, żal, radość, smutek, złość… Bywały momenty, w których miałem ochotę rzucić książką. (Nie)stety tego nie zrobiłem.

Autor bardzo przyłożył się do stworzenia tej książki. Widać to między innymi w tym, że wymyślił Kosiarzy, ich całą historię, która jest ciekawa, logiczna i spójna. Wszystko ma ręce i nogi.

Na początku, gdy trochę poznałem wykreowany przez Shustermana świat, myślałem, że w sumie chciałbym w nim żyć. Wydawał mi się o wiele lepszy od tego, w którym żyję. Lecz gdy ze strony na stronę dowiadywałem się o jego mroczniejszych stronach i miałem pełniejszy obraz, stwierdziłem, iż to nie miejsce dla mnie, bo prawdopodobnie dałbym się zebrać pierwszemu lepszemu kosiarzowi.

Bohaterzy zostali bardzo dobrze wykreowani! Są różni, potrafią zaskoczyć i przeszli wewnętrzną oraz zewnętrzną przemianę. Citra najpierw sprawiała wrażenie zbuntowanej nastolatki, która nienawidzi świata i to do niej zawsze musi należeć ostatnie słowo. Pod wpływem wydarzeń stała się na pewno o wiele mężniejsza i odważniejsza. Tego wrodzonego buntu nie utraciła, ba, później go pokazała. Na pewno sytuacja, w której się znalazła, pokazała, że to silna, inteligentna dziewucha, która ma mocny temperament i która za wszelką cenę zrobi to, co sobie założy. Jest przy tym pomocna i bardzo emocjonalna. To osoba, którą nastolatki spokojnie mogą naśladować. Często bohaterki ukazywane są jako te, które bez mężczyzn nie dadzą sobie rady. Ona jest ich przeciwieństwem. Rowan – nastolatek sprawiający na początku wrażenie osoby zamkniętej w sobie, cichej i takiej ciapowatej. Na pewno wpłynęła na to jego sytuacja w domu. Jego przemiana sprawia, że nabiera trochę tężyzny fizycznej i przybiera mniej więcej te same cechy jak Citra. Na pewno znalazł się on w o wiele gorszej sytuacji od niej. Jestem ciekawy, jak dalej potoczą się jego losy.

Znalazło się miejsce na polski akcent! Otóż pewna bohatera przyjęła imię i nazwisko Marii Skłodowskiej-Curie. Ucieszyło mnie docenienie tej kobiety.

Jestem usatysfakcjonowany lekturą tej powieści i zirytowany tym, że muszę czekać na drugi tom. Spodobało mi się wiele rzeczy – kreacja bohaterów, styl pisarza, świat oraz to, że Neal skupia się na fabule. Zauważyłem, że wiele osób ubolewa nad tym, że mało jest dialogów pomiędzy głównymi postaciami, bo przez to mało wiemy o ich relacjach. Dla mnie to bardzo dobre zagranie, bo nie ma zbędnego pitu-pitu.

Książkę polecam wszystkim fanom szeroko rozumianej fantastyki!

Za przekazanie Kosiarzy do recenzji dziękuję Wydawnictwu FILIA.

Tytuł: Kosiarze
Tytuł oryginału: Scythe
Autor: Neal Shusterman
Wydawnictwo: FILIA
Cykl: Żniwa śmierci (tom I)
Korekta: Editio
Przełożyła: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Projekt okładki: Mariusz Banachowicz
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 528
Data wydania: 27.09.2017
ISBN: 978-83-8075-314-3


¹ Na podstawie informacji zawartych w książce.