RECENZJA | „Droga do piekła” Przemysław Piotrowski

Przemysław Piotrowski – zielonogórzanin, rocznik ’82. Były dziennikarz sportowy, a potem śledczy w „Gazecie Lubuskiej”. Kocha podróże i nowe wyzwania. Absolwent Uniwersytetu Zielonogórskiego, studiował również w Hiszpanii i USA, dziś pracuje w branży naftowej w Norwegii. Zadebiutował w 2015 roku ciepło przyjętym przez czytelników tytułem Kod Himmlera

Motyw piekła dość często pojawia się w popkulturze. Miejsce to z reguły przedstawiane jest jako coś najgorszego, gdzie doznaje się tylko i wyłącznie (tautologia zamierzona) zła. Rządzi tam diabeł posiadający same najgorsze cechy (zarówno wyglądu, jak i charakteru) i sprawiający, że grzesznicy przeżywają najgorszy czas w swoim życiu. W sumie to w nieżyciu, bo wtedy raczej już nie żyją. Choć kto to wie…? Przemysław Piotrowski do tego tematu podszedł nieco inaczej.

Pierwsza książka tego autora bardzo mi się spodobała, dlatego z dużym zainteresowaniem i uśmiechem na twarzy sięgnąłem po jego kolejny utwór. Miał być to mocny thriller (czyli coś dla mnie). A jak wyszło?

John Pilar jest byłym amerykańskim żołnierzem. Zostaje skazany na śmierć, ponieważ zamordował swoją rodzinę. Młodszy brat, Lukas, nie wierzy w jego winę. Dzięki pracy jako detektyw dowiaduje się wielu rzeczy, które utwierdzają go w przekonaniu, że John jest niewinny. Wraz z pewną kobietą coraz bardziej angażuje się w tę sprawę…

Autor posługuje się lekkim językiem, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. Przyczyniła się też do tego spora liczba wydarzeń. Z niemałym zaangażowaniem śledziłem poczynania bohaterów. Pojawiające się co rusz zwroty akcji sprawiały, że trudno było mi odłożyć na półkę Drogę do piekła. Przemysław Piotrowski stworzył bardzo dopracowaną powieść, która powinna zostać wydana za granicą, ale niestety tak się nie stanie, gdyż nie jest jakoś bardzo promowana. Droga do piekła bardziej mi się spodobała niż Kod Himmlera. Głównie dlatego, że to mroczniejszy utwór, o którym rzeczywiście trudno zapomnieć. Znajdująca się na okładce informacja: Chcesz spać? Nie czytaj! W nocy koszmary przyjdą na pewno! zawiera wyłącznie prawdę, gdyż śniły mi się koszmary, które obrazowały pewne sceny z książki. Bohaterzy zostali dobrze wykreowani. Każdy z nich ma swoją osobowość, są jacyś.

Napięcie rośnie ze strony na stronę, aż dochodzi do mocnego i zaskakującego finału, takiego z przytupem!

Autor nie szczędzi opisów. Szczegółowo opisane bestialstwa, których dokonywano na niektórych postaciach sprawiały, że miałem nudności oraz ochotę, aby przeskoczyć stronę. Odczuwałem strach, ból oraz doznałem wstrząsu – doświadczyłem tego, co bohaterzy Drogi do piekła. Oczywiście nie jest to dla mnie minus, ponieważ thrillery powinny takie być – szybkie i mocne, pokazujące zło jakie drzemie w ludziach. Pojawiają się także wulgaryzmy, których jest sporo. Występowanie ich jest oczywiście uzasadnione.

Utwór pokazuje, że ludzie potrafią postępować w sposób bardzo niemoralny, że potrafią zrobić wszystko, aby zaspokoić tylko własne potrzeby, nie patrząc na innych.

Nie jest to książka dla wszystkich. Tylko osoby o mocnych nerwach i niesłabej psychice powinny po nią sięgnąć. Dlaczego? Bo na tych 335 stronach pojawia się mnóstwo scen, w których ludzie są gwałceni, poddawani najgorszym torturom, zabijani, pozbawiani szacunku i godności. Ale najgorsze są te momenty, w których to dzieci są poddawane przemocy.

Odnoszę wrażenie, że autor zebrał najgorsze koszmary, zbrodnie, horrory oraz pomysły, na jakie ludzie mogą wpaść i wrzucił to wszystko do tej książki. Na pewno na długo nie zapomnę o tym tytule.

Podsumowując, jestem zadowolony, że przeczytałem Drogę do piekła. W końcu dostałem thrillera z krwi i kości! Autor wysoko postawił poprzeczkę innym autorom. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że niestety pozycja ta raczej nie zostanie wydana poza granicami Polski.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Autorowi.

Tytuł: Droga do piekła
Autor: Przemysław Piotrowski
Wydawnictwo: Videograf
Korekta: Urszula Bańcerek
Projekt okładki: Dariusz Kocurek
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 335
Data wydania: 27.07.2016
ISBN: 978-83-7835-500-7


¹ Źródło: okładka książki.

10 myśli do „RECENZJA | „Droga do piekła” Przemysław Piotrowski”

  1. Cieszę się, że i Tobie książka się spodobała ^_^ Sama również pozytywnie oceniłam ją u siebie.

  2. Brzmi mrocznie nieco, ale jak najbardziej intrygująco. Świetna recenzja, aż ciarki przeszły, a to dobry znak 🙂

  3. Recenzja napisana bardzo trafnie. Zwracasz uwagę na szczegóły, ale nie zdradzasz fabuły, na pewno na plus. Osobiście bardzo mnie ciekawi czy udowodniono jego niewinność, ale jak napisałeś, nie jest to książka dla wszystkich, a w szczególności nie dla osób o słabych nerwach, do których niestety się zaliczam. Sam pomysł bardzo ciekawy, wykonanie schludne i przejrzyste. Twoją recenzję czyta się przyjemnie, bo potrafisz formatować tekst. Myślę, że wiele osób sięgnie po ten tytuł właśnie za sprawą Twojej publikacji. Dzięki i pozdrawiam 😉 ~Michał

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *