Dobry debiut, który warto przeczytać.

Cezary Czyżewski – rocznik ’75, bydgoszczanin. Z zawodu konserwator zabytków, obecnie żeglarz. Gdy nie żegluje po morzu – pisze. W przeszłości publikował opowiadania w starym „Science Fiction” i na portalach internetowych. Teraz próbuje dłuższych form. W fantastyce zaczytuje się od najmłodszych lat. Zaczynał od klasycznego SF, potem poznał Tolkiena, Ursulę Le Guinn oraz innych klasyków. Jego ulubieni pisarze to: Glen Cook i David Gemmel. Wiele lat grał w RPG i chodził na konwenty. Strona internetowa: https://czyzewskicezary.wordpress.com/

Postanowiłem sięgnąć po tę książkę z trzech powodów. Lubię sięgać po debiuty, gdyż często są one lepsze od powieści wydawanych przez znanych pisarzy. Ponadto zarówno okładka, jak i opis mnie zaciekawiły. Czy jednak było warto?

W Bydgoszczy zostaje zabity pewien mężczyzna. Sprawą zajmuje się tamtejsza policja, ale zostaje w nią wciągnięty również Tadeusz Siekierski będący fizykiem. Z godziny na godzinę sprawa się komplikuje i zaczynają dziać się rzeczy, o których nie śniło się filozofom.

Autor posługuje się lekkim i prostym językiem, dzięki czemu Alazzę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Dzięki dużej liczbie wydarzeń trudno jest oderwać się od lektury. Przyczyniają się do tego także ciekawie przedstawione wątki nadprzyrodzone. Bałem się tego, że będę zanudzany fizyką, której nie znoszę, ale na szczęście tak się nie stało.

Główny bohater, Tadeusz Siekierski, to fizyk pracujący  na uniwersytecie. Jest osobą twardo stąpającą po ziemi, racjonalistą, ale na pewno nie nudziarzem, o co można by go podejrzewać z racji zainteresowań. Bardzo spodobało mi się zderzenie tego pragmatyka z sytuacjami dziwnymi, których racjonalnie nie da się wyjaśnić.

Dzieło to mnie zaskoczyło, ponieważ z opisy wynikało, iż będzie to kryminał (z czego, nie ukrywam, się cieszyłem), a okazało się, że to mieszanka kryminału, fantastyki i grozy, co okazało się ciekawym połączeniem. Najbardziej podobał mi się początek utrzymany w konwencji horroru, aczkolwiek dalsza część powieści była niezła i momentami zabawna.

Książka porusza mnóstwo tematów – m.in. okultyzm, sekty, fizykę, wywoływanie demonów czy wychowywanie dzieci, co nie zawsze jest proste i przyjemne. Dzięki temu każdy znajdzie coś dla siebie.

Cieszy mnie to, że przyłożono się do wydania Alazzy. Cieszy ona nie tylko duszę czytelnika, ale także oczy. Okładka przyciąga uwagę, stwarza tajemniczy, groźny, ciekawy klimat.

Cóż… utwór spodobał mi się i z ręką na sercu polecam go każdemu. Zapewnia on dwie-trzy godziny rozrywki, dlatego idealnie nada się na podróż samolotem czy pociągiem. Oczywiście w autobusie też bardzo dobrze się go czyta, ale zaczytanie się może sprawić, że przegapicie przystanek. W skrócie: to ciekawe połączenie trzech gatunków (kryminału, horroru i fantastyki), które czyta się szybko i przyjemnie.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Autorowi.

Tytuł: Alazza
Autor: Cezary Czyżewski
Wydawnictwo: MASZ
Korekta: Jolanta Lewińska
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 222
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-920564-2-3