RECENZJA | „Idealne życie” Minka Kent

Minka Kent – wśród swoich największych literackich idoli wymienia Gillian Flynn, Chevy’ego Stevensa  i Caroline Kepnes. Ma trzydzieści kilka lat, męża i dzieci, lubi słoneczne i deszczowe dni, świeżo ścięte hortensje, chowanie się za olbrzymimi okularami przeciwsłonecznymi, podróże do ciepłych krajów i radzenie sobie z huśtawkami nastrojów przy pomocy słodyczy.*

Sięgnąłem po tę książkę, ponieważ bardzo zaciekawił mnie opis znajdujący się na okładce. Zapowiadał się ciekawy thriller psychologiczny. Niestety coś nie wyszło.

Rodzina McMullenów prowadzi idealne życie – trójka wspaniałych dzieci, dobrze zarabiający mąż, kochająca żona… Każdy ich krok obserwuje Autumn Carpenter, która jest nimi zafascynowana. Przez pewną sytuację zbliża się ona do nich bardziej. A wtedy dostrzega to, czego wcześniej nie widziała…

Minka Kent to kolejna nieznana pisarka zajmująca się pisaniem thrillerów. Ostatnimi czasy coraz częściej debiutanci sięgają po ten gatunek. W sumie na pierwszy rzut oka wydaje się, że łatwo jest stworzyć świetny thriller. Wystarczą: trzymająca w napięciu akcja, oryginalny pomysł, zwroty akcji, brutalność… Minka Kent jest bardzo dobrym przykładem pokazującym, iż nie każdy nadaje się do tworzenia powieści z tego gatunku.

Kwestia psychologiczna została dobrze dopracowana. Czytelnik ma okazję wejść do głowy niektórych bohaterów, poznać ich myśli i rozterki. Na plus jest także nieprzewidywalne zakończenie, które bardzo mnie zaskoczyło i wywołało uśmiech na twarzy. Spodobało mi się także pokazanie różnicy między fascynacją a obsesją. Wprawdzie jest to dość często wykorzystywane, ale w tej książce było to nawet ciekawe. Social media pozwalają obserwować życie codzienne ludzi. Czy wszystko powinno się zamieszczać? Czy istnieje jakaś granica? Czy można w ogóle żyć życiem kogoś innego?

Mimo iż utwór został napisany prostym i lekkim językiem, to nie czyta się go szybko, ponieważ fabuła przynudza. Tylko momentami dzieje się coś ciekawego. Akcja biegnie wolno, nie ma nic trzymającego w napięciu albo zaskakującego.

Idealne życie nie wnosi nic nowego. To kolejna powieść dość szumnie reklamowana, porównywana do innych dzieł (Dziewczyny z pociąguZa zamkniętymi drzwiami. Przypadek?), aby zachęcić czytelnika do kupna tego „wspaniałego i trzymającego w napięciu thrillera, o którym na pewno nigdy nie zapomnisz”.

Mimo iż postacie tej książki nie spodobały mi się, to uważam, że zostały dobrze wykreowane. Nie są oni na pewno papierowi – mają swoją historię i osobowość.

Bardzo dobrze i ciekawie zostało ukazane także życie ludzi „publicznych”. Wielu osobom wydaje się, że jak ktoś jest bogaty, piękny i młody to jego życie usłane jest różami – nie ma on żadnych problemów itp. Autorka w Idealnym życiu pokazała, że pozory mylą i tak naprawdę każdy codziennie mierzy się kłopotami, tylko niektórzy starają się to zamaskować, nie chcą zdradzać swoich słabych stron, wolą mieć pozorne „idealne życie”.

Powieść ta nie wywołuje żadnych emocji (no może prócz zakończenia). Nie ma uczucia radości, smutku, żalu, rozgoryczenia, złości. Nie ma szybszego bicia serca, drżenia rąk, stojących włosków na rękach… O gęsiej skórce też można zapomnieć, czytając tę książkę. Pomysł był bardzo dobry, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia.

Nie jestem usatysfakcjonowany lekturą tego dzieła. Chciałem spędzać wieczory z trzymającym w napięciu thrillerem, a dostałem coś, co po kilkunastu minutach czytania wywoływało znużenie.

Podsumowując, nie polecam ani nie odradzam, ponieważ zauważyłem, że jest sporo zwolenników, ale i przeciwników tej książki, dlatego może komuś z Was Idealne życie się spodoba. Dla mnie jest to jedna z gorszych książek, jakie przeczytałem w tym roku.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu FILIA.

Tytuł: Idealne życie
Tytuł oryginału: The Memory Watcher
Autor: Minka Kent
Wydawnictwo: FILIA
Seria: Mroczna strona
Przełożył: Kamil Maksymiuk
Projekt okładki: Olga Reszelska
Korekta: Dorota Wojciechowska
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 366
Data wydania: 13.09.2017
ISBN: 978-83-8075-316-7


* Źródło – skrzydło książki.

2 myśli do „RECENZJA | „Idealne życie” Minka Kent”

  1. Wcale się nie cieszę, że przeczytałam ten tekst, bo książkę nadal mam na półce i miałam nawet zamiar niedługo ją przeczytać. Teraz mi się odechciało…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *